Tłumaczę na polski:
"Ja zdejmę już tą maskę na wszelki wypadek" - noszenie maseczek szkodzi zdrowiu
"bo jednak jestem zaszczepiony i uśmiech" - wcale nie jestem zaszczepiony
"yyyyyyy" - muszę zmienić temat, żeby odwrócić uwagę od tego co powiedziałem
"co ona się pytała do końca? Jakie było pytanie?" - cofnijcie jej rekomendację, tego pytania nie było na liście
"jeżeli chodzi o zdejmowanie maseczek to po pierwsze my jesteśmy zaszczepieni" - tylko "bydło" musi nosić maseczki
"jesteśmy w odległości takiej jak przykazano" (długą masz rękę profesorze!) - mówiłem już, że "bydło" ma przestrzegać tych durnych przepisów, a nie my
"do zniesienia tego obowiązku czy zaleceń myślę, że należy poczekać do rozwoju sytuacji - przecież za chwilę odpalimy znowu plandemię, więc po co znosić przepisy, do których "bydło" się przyzwyczaiło?
RE: Mamy "polskiego Bidona"! Horban albo ma demencję albo jest pijany