Należy mi się odpoczynek, cały tydzień harowałem na tych studiach. Byłem na każdym wykładzie, okej? Jeszcze czeka mnie kolokwium ze znajomości układów gwiezdnych, masakra... Muszę to odespać, w tej chwili...
Co się właśnie stało. Przed chwilą spałem! Ehh...Zaraz co? Jaki program, jaka ESA?! No chyba żart, że to zgłoszenie na prawdę do nich dotarło. Wysłałem je dla żartów! Tylko o co w nim chodziło...chwila, chwila. Mam! Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiła rekrutacje do programu kosmicznego 4Mars. Cel misji zakładał pobyt człowieka na Marsie przez okrągły rok. Podczas tego czasu miał przeprowadzać różne badania, eksplorować powierzchnie Marsa i wykonywać inne naukowe bzdety.
Ten cały Paweł obudził mnie o drugiej nad ranem i powiedział mi dzień dobry. Co za ludzie pracują w tym ESA.
Przez tą rozmowę nie mogłem spać. Spakowałem się i pojechałem do siedziby POLSA w Gdańsku. Takie informacje otrzymałem w SMSie od Pana Pawła. Całe szczęście, że nie musiałem jechać do ich głównej siedziby w Paryżu!
Nie zdążyłem o tym poinformować moich rodziców i Martyny. Mam nadzieję, że nie będą mi mieli za złe tego, że w środku nocy wyszedłem z domu i pojechałem nad morze. Może pomyślą, że jestem na wakacjach.
Trochę się stresuję.