Miałem kiedyś sen..
Złoty, milczący o Tobie Zycie!
Zlękniony szukałem w nim ciepła, miłości
Lecz on był jak posąg zasygły w granicie
Jak grzeszne anioły płakałem na jawie
Gdy ktoś nagle kopnął i zbudził w obawie!
Och ludzie bezduszni! Czy snów wy nie macie?!
A drugi z litości dał grosza w zapłacie...
Przechodzień bez czapki
Pchnął sztylet zapastnie
Lecz sen moj z granitu
Umarłem i spałem na zawsze..
Grafika pochodzi z https://pixabay.com