W tym drugim przypadku organizator otrzymuje rycary depozytowe w wysokości 50% zebranych rycarów (po odliczeniu kosztów).
Matematyka jest prosta - Jeśli ktoś jest w stanie zrobić wydarzenie w którym KBK zyskuje - a jednocześnie nie traci (chociażby wizerunkowo) - to wynagrodzenie takiej osoby ekstra po wcześniejszym dogadaniu warunków nie powinno być problemem, tutaj mamy możliwość wykrować sytuację WIN - WIN
po prostu nie stać
Z powyższego wynika, że KBK nie może nie stać - bo KBK to nic nie kosztuje.
Organizacja imprez to ogromny wkład pracy, planowania, logistyki i dopinania tematów po to aby społeczność miała pewien komfort podczas takiego wydarzenia - jeśli jest możliwość stworzenia coś wyjątkowego dla społeczności to powinno się to tworzyć, a tym bardziej jeśli jest to tworzone przez osoby ze społeczności. Natomiast jeśli nie dajemy przestrzeni i zachęty by organizator otrzymał coś za swój wysiłek oraz zaangażowanie to kończy się tym, że nikt nie zechce robić czegokolwiek, albo zrobi to jednorazowo (a o tym problemie sam wielokrotnie wspominałeś) - co traci na atrakcyjności samego królestwa.
Na pewno jest wiele elementów w których trzeba szukać rozwiązań - aby zatrzymywać, nie odrzucać osób, które mogą realnie coś zaoferować i mogą coś dać od siebie w dłuższym wymiarze.
RE: Wolontariat w KBK a rycary