Zatem proponuję Ci na początek zapoznać się z mitologicznymi intuicjami związanymi z rozumieniem chaosu.
Później koniecznie przejdź przez filozofów presokratejskich, którzy jako pierwsi doskonale nakreślili owo zagadnienie, by wieki kolejne mogły starać się je dalej zgłębiać.
W dalszej kolejności "przejdź się choćby na skróty" przez koncepcje filozoficzne i matematyczne wieków późniejszych, aż do współczesnych, by odkryć, że chaos to nie jest:
"...domena ignorancji. To niezbadane terytorium. Chaos to wszystko to, co wykracza, wiecznie i nieustannie, poza granice wszelkich państw, idei czy dyscyplin. To nieznajomy, obcokrajowiec, członek innego gangu, szmer słyszany nocą w zaroślach, potwór czający się pod naszym łóżkiem..." i tym podobne bzdury ;)
A wnet potem z chęcią wrócę do tematu...
RE: CHAOS i PORZĄDEK w czasach EPIDEMII