I tu trafiłeś w samo sedno przywołując WHO.
Oto bowiem nie tak dawno temu Światowa Organizacja Zdrowia wydała kolejne zalecenie, aby ograniczyć płatności gotówką i tym samym stanąć do walki z rozprzestrzeniającym się koronawirusem.
Oczywiście trudno się z tym kłócić, ale z drugiej strony jakież to sprytne zagranie, aby - w obliczu pandemii - cudzy interes (rządów i banków) uczynić interesem własnym. To tak, jakby zastąpienie płatności fizycznych na rzecz płatności bezgotówkowych, w wymiarze nawoływań WHO, zyskiwało niemalże rangę "być (okiełznując przenoszenie koronawirusa) lub nie być (dystrybuując go wraz z gotówką)".
I o ile od razu się jeżymy, gdy ktoś nam próbuje ograniczać nasze swobody (a jedną z nich są anonimowe płatności gotówką), o tyle niczym owce dajemy się zapędzać do zagród, gdy na skraju lasu pojawia się straszny wilk.
W ten też sposób wtłacza się w ludzką świadomość pewne treści, które po jakimś czasie "asymilują się" z dążnościami społeczeństw.
Oczywiście piszę tu bardzo ogólnikowo (wszak to tylko mój komentarz pod Twoim postem), ale w tego typu sprawach zawsze warto zadać sobie pytanie: "kto na tym może skorzystać?"
Tym bardziej, że ów wilk, im bardziej mu się przyjrzeć, tym bardziej zdaje się być jeno mglistym cieniem na skraju lasu.
RE: Medialna Pandemia