Mnie też wkurzają ludzie, którzy gadają byle co, aby tylko gadać. Najbardziej irytujące są te pleciugi co opowiadają o osobach, których potencjalny odbiorca nawet nie zna i nie miał w ogóle pojęcia o ich istnieniu. Wielu pod tym względem nie ma umiaru i zdradza nawet intymne fakty z życia innych, często bez zastanowienia podają nawet imię czy nazwisko osoby, o której mówią a jak wiadomo mamy erę social mediów i zaraz wszyscy muszą obczaić co to za jeden czy jedna. Najgorsze jest to, że jest na to popyt..ludzie uwielbiają słuchać takich nowinek szczególnie jak ktoś ma gorzej niż oni tylko po to, żeby sami mogli poczuć sie lepiej... A żeby tak karma wróciła i im ktoś porządnie dupska obrobił to się może nauczą.. do diabła z nimi.
RE: TRUDNA SZTUKA MÓWIENIA. PERSPEKTYWA INTROWERTYKA.