RE: RE: Nadchodzące filmowe adaptacje anime
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Nadchodzące filmowe adaptacje anime

Words
315
Reading
2 min
5y

Ja oglądałem wszystko co do tej pory wyszło spod marki Sword Art Online :) więc mogę uzupełnić Twój tekst,
Spoiler level: low.

Pierwszy sezon anime opowiada o tym, że 10000 osób włączyło w momencie premiery grę w wirtualnej rzeczywistości o właśnie takim tytule, po czym okazało się, że nie mogą się wylogować, a jeśli ktoś z zewnątrz zacznie im zdejmować z głowy hełm do VR to ich mózgi zostaną spalone. Twórca gry obiecuje uwolnienie graczy po ukończeniu gry czyli pokonaniu setnego bossa (ten latający kloc na obrazku to składający się ze 100 poziomów świat tej gry).
W tej grze rozgrywa się tylko 13 lub 14 odcinków pierwszego sezonu i skoki w akcji są bardzo wyraźne. Dlatego najnowszy, piąty sezon SAO wychodząc naprzeciw oczekiwaniom fanów jest powrotem do "oryginału" i ma opowiedzieć wolniej i dokładniej historię z pierwszej połowy pierwszego sezonu rozbudowując ją.
Akcje drugiej połowy pierwszego sezonu oraz sezonów 2-4 toczą się w innych grach działających na podobnej zasadzie, ale wszystko jest kanoniczne, z zachowaniem znanych bohaterów i ma jakiś sens.

W 2016 roku wyszedł film pełnometrażowy ale animowany którego akcja rozgrywa się między 2. a 3. sezonem, a nie "zwykły z aktorami".

Bardzo mocną stroną serii jest muzyka, zarówno openingi, endingi jak i utwory w środku.
Z 8 anime jakie obejrzałem to jest dla mnie na 2. miejscu więc nawet polecam.

Gaara vs Rock Lee to jedna z najlepszych walk Naruto, ale napisałeś samą prawdę - w końcówce bohaterowie dostają moce znikąd i wszystko sztucznie zmierza do celu zaplanowanego w 2003 roku - Siusiake znów jest przyjacielem Naruto.
Fabuła 720 odcinków Naruto w 13 sekund:

taki film móglby być fajny gdyby był bardziej w klimatach "początku" serii gdzie ninja byli ninja a nie bogami otaczającymi się magicznymi aurami i zrzucającymi meteoryty z nieba.

I ogólnie chyba takie filmy powinny być raczej niekanoniczne zamiast na siłę na szybko opowiadać coś co w anime było opowiadane przez kilkadziesiąt-kilkaset odcinków.