RE: RE: Jazz Jackrabbit 2 - short impressions after years / Jazz Jackrabbit 2 - krótkie wrażenia po latach
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Jazz Jackrabbit 2 - short impressions after years / Jazz Jackrabbit 2 - krótkie wrażenia po latach

Words
184
Reading
1 min
5y

Ja przeszedłem Jazz Jackrabbit 2 w grudniu zeszłego roku, kupiłem go na gog.com

Nigdy nie miałem tej gry w dzieciństwie ale mój bogaty kolega miał i pamiętałem ją z gry u niego w mieszkaniu. On uważał Spazza za głupka więc ja musiałem grać Spazzem a on grał Jackiem. Dlatego 10 miesięcy temu ja przeszedłem całą kampanię Jackiem, bo w dzieciństwie nigdy nie mogłem nim zagrać :) Grałem na średnim poziomie i generalnie było w sam raz, nie za łatwo nie za trudno. POZA ostatnim bossem w ostatnim "rozdziale" podstawowej wersji gry, ten boss to taki mózg w robo-samolocie strzelający rakietami. A jednego z wcześniejszych bossów (raka w rozdziale plażowym) zglitchowałem więc pokonałem łatwo :). Notabene te bossy są główną wadą gry, bo walczymy z nimi mając tyle żyć, ile nam zostało po przejściu mapy przed nimi. W rezultacie musiałem zapisywać grę często w końcówkach mapy żeby mieć wszystkie życia na walkę z bossem, tego ostatniego mózga pokonałem za chyba 50. razem rzutem na taśmę na ostatnim życiu. W dodatku "Secret Files" bosów nie ma i tam też mapy są najlepsze.

Tak, muzyka jest bardzo dobra.