Ja oglądam bardzo dużo na YouTube filmów o II WŚ i wielu ludzi w komentarzach tam pisze (zakładam że skoro to piszą to znają się na wojskowości lepiej niż ja) że Guderian ogólnie w tej wojnie jako całości często zapominał że czołgi potrzebują paliwa. Nie jestem aż takim ultrafanem historii żeby czytać o tym ksiązki i publikacje naukowe, po prostu to przytaczam, przypuszczam też że chodzi bardziej o dalsze lata wojny.
Wiem natomiast że w Polsce Guderian nie mógł jeszcze w pełni rozwinąć swojej doktryny blitzkriegu, albowiem część sił pancernych (wbrew jego opinii) przydzielono do tzw. dywizji lekkich czyli jako wsparcie piechoty. W Polsce te dywizje się miały nie sprawdzić i dopiero w 1940 na Zachodzie wszystkie czołgi były już w dywizjach pancernych, a nie jako "wsparcie piechoty" (chyba nie muszę dodawać że Francuzi mieli 4 dywizje pancerne, a prawie wszystkie czołgi właśnie w dywizjach lekkich. Notabene, z tych 4 dywizji pancernych 3 miały nie zrobić prawie nic, a kolejny easter egg jest taki że dowódcą tej jedynej z tych 4 która coś sensownego zrobiła był Charles de Gaulle.
Cóż, Hiszpanie i Francuzi w latach 1779-1783 przez 4 lata oblegali Gibraltar i go nie zdobyli. Alianci przez 6 miesięcy stali u stóp Monte Cassino.
RE: O historii - inaczej