Dzień dobry.
Dzisiaj znalazłem na Linkedin taki post dr Macieja Kaweckiego. Od razu pomyślałem o Panu gdy go przeczytałem.
Stalking na własne życzenie! Nie udostępniajmy w Internecie tras, które przebiegliśmy lub przejechaliśmy rowerem! Płacimy za to cenę wyższą, niż nam się wydaje!
Zawsze zastanawiałem się, skąd w nas potrzeba udostępniania w mediach społecznościowych screenów tras które przebiegliśmy lub które przejechaliśmy rowerem. Jakby nie można było napisać - przebiegłem lub przejechałem 30 km. Ponieważ aplikacje dla biegaczy mają interes marketingowy by generować takie screeny celem udostępniania ich w mediach społecznościowych, podają nam je niejako na tacy. Skoro można, czemu się nie pochwalić! A nam szkoda przecież choćby jednego metra chwały, uruchamiamy je więc jeszcze w domu. Po takiej trasie, jestem w stanie bez problemu wyodrębnić 5-10 adresów, spod których bieg lub rowerowy tour potencjalnie rozpoczęliśmy. Aplikacje są pod tym względem coraz dokładniejsze. A gdy jednym z takich adresów jest nasz dom? Tak więc wpisuję kolejno takie adresy w jednej z setek wyszukiwarek numerów ksiąg wieczystych, płacąc za to 5 zł. Uzyskuję numer ich ksiąg wieczystych, po których w już oficjalnej ewidencji ksiąg wieczystych online identyfikuję dane właścicieli. Jeżeli jesteśmy właścicielem takiego domu lub mieszkania, nie tylko bez trudu dowiem się gdzie dokładnie mieszkacie. Pozyskam Wasz numer PESEL, informację o hipotekach, pożyczkach, naszych egzekucjach i status wspólności majątkowej. Fikcja?
Niemal każdy parę tygodni temu słyszał o najściu pod prywatnym domem Ministra Zdrowia. Pan Minister - jak pisze niebezpiecznik.pl, zanim pousuwał swoje wpisy udostępniał lawinowo trasy swoich biegów. To one prawdopodobnie ujawniły miejsce jego zamieszkania. Trasy takie mówią o nas więcej, niż się wydaje. Nie tylko udostępniają na tacy adres naszego zamieszkania, ale mówią kiedy nie ma nas w domu. Mówią też, jaki mamy styl życia. Wystarczy 7 minut, by okraść nasz dorobek życia. A biegamy przecież dłużej.
Jak podaje niebeskalinia.info już w 2013 r. ponad 12 % Polaków spotkało się ze zjawiskiem stalkingu. Dziś jest jeszcze gorzej. Ja się z nim spotkałem. Otrzymywałem listy z pogróżkami, ze zwiędłymi liśćmi, z kępkami włosów. Nikomu tego nie życzę. Dbajcie o siebie i swoje rodziny. Zanim odznaczymy przycisk wyślij pomyślmy, jaka będzie tego cena. Ceną może być życie.
Jak zawsze przy takich materiałach proszę o pomoc w dystrybucji wpisu. Może choć jednej osobie pomoże.
RE: 3 years in blockchain - 09.06.2018 - 09.06.2021