Rozumiem. W każdym razie film opowiada o tym, że na klimat Ziemi pod względem astronomicznym ma wpływ:
Wszystkie te trzy rzeczy zmieniają się w czasie w swoich osobnych cyklach. Aktualnie bardzo powoli zmierzamy do cykli mających oznaczać ochłodzenie, ale to kwestia dopiero ponad 50 tysięcy lat, więc generalnie astronomicznie dużo się nie będzie zmieniać za szybko.
Natomiast co do roślin w średniowieczu, to fakt, acz wynika on nie z tego, że było cieplej, a po prostu z tego że tamtejsze ocieplenie trwało na tyle długo, że flora mogła z tego korzystać. Aktualne jest silniejsze, acz póki co nie trwa jeszcze tak długo (nie wiadomo ile będzie trwało). Do dobrych winogron potrzeba poza tym innych czynników pogodowych na odpowiednich poziomach (wilgotność, stałość nasłonecznienia/temperatury w kolejnych dniach, zamiast zmienności itp), ale tak dokładnych danych o średniowiecznej pogodzie raczej nie mamy. ;)
RE: Moje przemyślenia o nadchodzącym szoku paliwowym w 2022