Gates nie jest nieoficjalnym naczelnikiem WHO. To jeden z popularnych mitów.
To bogaty filantrop, który udziela się w wywiadach i prowadzi działalność na rzecz eliminacji chorób i wirusów, szczególnie w krajach Afryki. Nie wnikam w metody jego działania, ich słuszność, czy też bezinteresowność, ale jego wpływy są dramatycznie mniejsze, niż ludzie wypisują o nim w necie. Temat legitymacji szczepień itp. poruszało publicznie bardzo wiele osób, acz oczywiście opinia publiczna wychwyciła tylko jego i powiązała modną ostatnio jego osobę z genezą tego pomysłu. Prawda jest jednak taka, że Gates opowiadał już wiele rzeczy i raczej nikt nie biegnie pospiesznie podporządkować się jego ideom. Podobnie ma się do pomysłów np. Elona Muska, o którym też czytałem interesującą (acz śmiesznie pokracznie posklejaną) mitologię, jakoby miałby kontrolować nas swoimi satelitami poprzez wszczepione chip-y.
Demonizowanie osób bogatych i wpływowych, szczególnie przez osoby mniej ekonomicznie i społecznie świadome, ma jednak dogłębny sens wewnętrznej negacji. Gates, kozioł ofiarny, swoją drogą sympatyczny gość, który jak na swoje bogactwo ubiera się, mieszka i jeździ jak biedak, jest odległym "tym kimś" kto miałby kontrolować przebieg wydarzeń. Stać za nieszczęściami i powodować zniewolenie. Tymczasem prawda jest o wiele brutalniejsza. To my na siebie to sprowadzamy. My. Nie tylko dlatego, że głosowaliśmy na ludzi o takich upodobaniach, tylko dlatego, że publicznie się tego domagamy. Ci co mają więcej oleju w głowie i szanują swoją wolność najczęściej siedzą cicho zakrzyczeni przez innych, którzy w strachu i gniewie (najlepiej przenoszone społecznie uczucia) pragną aby "ktoś się tym zajął", "ktoś coś załatwił", "coś komuś zapewnił", "uporządkował", "zrobił aby dostali ci, którym się po prostu należy". Władza państw, instytucji i korporacji rozszerza się i zjada nasze życia prywatne dążąc powoli do modelu chińskiej komuny w większości zakątków świata. Populizm.
"Jest susza, dlaczego nikt nie podejmuje już działań?"
"W korporacji jest za mało kobiet, dlaczego nie podejmuje aktywnych działań, aby wspomagać damskie społeczności w dostaniu się do takiej pracy, jaką oferuje?"
"Dlaczego wszyscy są obojętni w tej sprawie?"
"Dlaczego rząd tak mało robi, aby uniknąć pandemii?"
To ostatnie prowadzi do tego, o czym piszesz.
Czy wiesz, że w UK powstała formacja, która chce podać wybrane persony do sądu za to, że wprowadziły za mało restrykcji. Postuluje, że ograniczenia wolności w UK były zbyt małe. Napędza opinię społeczną hasłami "lekkomyślność", "ludzie umierają, a oni nic nie robią", politycy tracą poparcie. A skoro tracą poparcie to robią to, czego chcemy, aby go dalej nie tracić. Odbierają nam wolność.
Nie Gates. My.
RE: Plan B.Gatesa wchodzi w życie? Testy cyfrowych paszportów odporności w Estonii.