Zorientuj się jak wygląda lokalny rynek pracy
To najważniejsza rada jakiej chciałem udzielić. Część ludzi zaczyna swoją przygodę od języka, który jest łatwy, który został im polecony przez kogoś na facebooku czy wykopie. To błąd. Co z tego, że będziesz siedział wieczorami i uczył się takiego pythona, a później powiedzmy django, skoro w twojej miejscowości nie będzie żadnych firm które wykorzystują te technologie?
Zanim przysiądziesz do nauki odpal pracuj.pl czy indeed i na spokojnie zbadaj swój lokalny rynek. Jakie technologie są używane, które firmy biorą na staż i czego wymagają.
Networking
Gdy wybierzesz już język to warto wejść na Meetupa i zobaczyć czy nie są organizowane jakieś spotkania dla początkujących w twojej okolicy. Na nich można spotkać doświadczonych programistów, którzy mogą stać się twoimi mentorami, a nawet załatwić ci pracę. Programiści bardzo chętnie dzielą się wiedzą i jeśli nie zadajecie głupich pytań, czyli takich na które można znaleźć odpowiedź w ciągu 5 minut wykorzystując wujka googla, to są bardzo pomocni.
Co najważniejsze czasami na takich spotkaniach realizuje się projekty grupowe dzięki którym można zyskać cenne doświadczenie i nauczyć się współpracy. Czas samotnych kowbojów piszących kod dawno przeminął parafrazując wypowiedź mojego dziekana.
Uważaj z pokazywaniem swojego kodu
Często słyszę porady by zrealizować jakiś projekt i wrzucić go na githuba by móc się nim pochwalić pracodawcy. Moim zdaniem to błąd. Na facebooku ludzie lubią podawać swoje profile na githubie do oceny i muszę z bólem serca powiedzieć, że próbki które pokazują są niejednokrotnie fatalne i stawiają ich w złym świetle. Pokazywanie kodu to obusieczna broń - jasne jeśli jesteś świetny to działa to na twoją korzyść i może ułatwić znalezienie pracy, ale jeśli jesteś słaby działa to w drugą stronę. Zamiast tego warto dołączyć do projektu innych osób i pochwalić się w cv swoim wkładem, a własne projekty do nauki realizować prywatnie.
Bootcamp
Bootcampy z powodu wygórowanych cen traktuj jako ostateczność. Z resztą budzą one spore kontrowersje ponieważ w naszym środowisku panuje kult samorozwoju i darmowego dzielenia się wiedzą. Część programistów wyczaiła okazję bo masa ludzików chce wejść do branży i postanowili zarabiać absurdalne pieniądze ucząc podstaw. Kiedyś byłem definitywnie przeciw tego typu rzeczom, teraz mam bardziej umiarkowaną opinię bo jednak czasami na prawdę pomagają w znalezieniu pracy. Wybór należy do ciebie, ale ja bym rozważał tę opcje tylko jeśli inne metody zawiodły.
Studia
Na studiach nie nauczą cię programować i niezrozumienie tego faktu jest źródłem wielu nieporozumień i frustracji. Tak było ze mną. Na studiach będą cię męczyli matmą, architekturą oprogramowania, pisaniem specyfikacji, grafiką, sieciami komputerowymi, elektroniką, fizyką i tak dalej. Jasne trochę tego programowania będzie, ale raczej mało i często na zasadzie "doucz się w domu". Więc czy warto zrobić studia? Jeśli nie musisz to nie, ale jeśli w twojej okolicy są same korporacje które tego wymagają to tak. Studia dają również przewagę przy szukaniu pracy - wyobraź sobie, że jesteś pracodawcą i dostajesz dwa CV, w obu brak doświadczenia, ale jeden typek jest studentem (zaocznym). Kogo byś wziął?
Czasami warto postudiować z rok albo dwa, znaleźć pracę, złapać doświadczenie i porzucić edukację wyższą.