Przypadek Kazika był efektem nadgorliwego ideologicznego funkcjonariusza, który przeraził się tego, że piosenka krytyczna dla szefa partii politycznej, która go żywi zajęła pierwsze miejsce na liście. Moim zdaniem pies z kulawą nogą by tego nie zauważył i nikt by nie zrobił z tego takiej afery jak jest obecnie.
Natomiast przypadek Judy Mikovits odbieram jako zwykłe wywołanie sensacji poprzedzające wydanie książki. Gdyby ograniczyła się do zwykłej promocji to oprócz rodziny, kilku znajomych i paru fanatyków teorii spiskowych nikt by nie kupił jej książki. Dlatego zdecydowała się publikację kontrowersyjnego filmu "Plandemic" w którym poruszyła niezwykle aktualny temat COVID-19, najprawdopodobniej od początku miała nadzieję, że zostanie on zbanowany przez YT, co też się stało. A dzięki temu niszowa publikacja trafiła na listę bestsellerów, a autorka liczy kolejne zera na koncie, śmiejąc się z tego wszystkiego.
RE: Efekt cenzury.