Words
66
Reading
1 min
6y
Temat jest śmierdzący na kilometr. Przypadkowy gość szybko dostaje wielomilionowy kontrakt, ponad miesiąc od sprzedaży, kiedy cześć towaru została rozdysponowana i dopiero jak CBA zaczyna przyglądać się tym wszystkim korona-kontraktom, kupujący bada czy spełniają one normy i żąda zwrotu pieniędzy od kupującego.
Najsmutniejsze jest, że nawet jak prokuratura to zbada to i tak po rozejdzie się po kościach. A ile takich korona-kontraktów dziennikarze jeszcze nie wykryli?
RE: Afera "maseczkowa".