RE: RE: Ostatnio przeczytałem #51 - "Pamięć nieulotna" - Edward Snowden
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Ostatnio przeczytałem #51 - "Pamięć nieulotna" - Edward Snowden

Words
199
Reading
1 min
Listen
Play
6y

Jeżeli chodzi o moją ocenę jego czynu to, dla mnie jest jasne, że bezprawnie pozyskał i udostępnił wysoko klasyfikowane informacje osobom trzecim, bez znaczenia jest czy przekazał je bezpośrednio szerokiej opinii publicznej czy tylko grupce kilku dziennikarzy.

Dosłownie kilka raz w książce można znaleźć podobne zdanie "liczba dokumentów, które ujawniłem bezpośrednio opinii publicznej, jest zerowa".

W kolejnym akapicie wspomniałem dlaczego zdecydował się na przekazanie dokumentów dziennikarzom, i instruowanie ich w sprawie publikacji. Nie chciał udostępniać całej paczki bezpośrednio np. w Wikileaks, bo jego zdaniem odbiorcy nie potrafiliby właściwie odczytać zawartych tam informacji.

Nie wiem, czy pamiętasz formę w jakiej te informacje były udostępniane, w większości były to slajdy prezentacji Power Point uzupełnione o kilka dokumentów, dopiero odpowiednio przygotowane artykuły dziennikarzy instruowanych przez Snowdena rzuciły punktowe światło na najważniejszej informacje. Udostępnione dokumenty nie były cenzurowane, nikt nawet nie zakrywał klauzuli dokumentów, prawdopodobnie celowo, żeby nadać im dodatkową rangę.

Niektórzy mogą uznać za zdradę, że wyjawia tajemnice państwowe, ale to nie jest takie czarno-białe. Czy gdyby kilkadziesiąt lat temu jakiś pracownik kancelarii Hitlera ujawnił światu plany dotyczące rozstrzygnięcia kwestii żydowskiej przed ich wprowadzeniem w życie - to czy można by go było jednoznacznie potępić?

To jest bardziej dylemat moralny niż prawny.

@lesiopm: Jeżeli chodzi | Ecency