RE: RE: Niezależne (?) portale krytykujące rząd i branie socjalu złożyły wnioski o dotację.
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Niezależne (?) portale krytykujące rząd i branie socjalu złożyły wnioski o dotację.

leon112(57)
Published in
#polish
Words
316
Reading
2 min
Listen
Play
5y

Czyż wcześniej nie było wybranych artystów, dziennikarzy i innych pochlebców, którzy byli na garnuszku? Teraz są i w przyszłości będą.
Czy uważasz, że da się wyplenić pseudo-granty i pseudo-stypendia?
Od wieków ten mechanizm znamy.
Na elekcjach głosowali za tym kandydatem, od którego dostali sakiewkę albo głosowali tylko za piwo z grillowaną kiełbasą.

Masz rację - mogą to być granty i stypendia od "prywatnych" osób, np. Sorosa.
Czy wówczas beneficjent, np. artysta, polityk (nie tylko amerykański) będzie krytykował postępowanie dającego? czy też zostanie na garnuszku grupy interesów, korporacji na wiele lat i będzie działał w obronie interesów darczyńcy?
Podobnemu celowi służą też różnego rodzaju nagrody od zagranicznych organizacji pozarządowych, finansowanych przez rządy, np. dla polskich polityków.
Trzaskowski (i inni prezydencji miast) też rozdaje pieniądze z kasy miasta Warszawa, czyli z podatków obywateli i dotacji dla samorządów.
C'est la vie

Rosyjskie GRU płaciło zachodnim naukowcom wynagrodzenie za napisanie artykułu na konferencję naukową na wskazany temat.
Zaprzyjaźniony ze mną dziennikarz polski dostał zaproszenie do ambasady amerykańskiej, gdzie w rozmowie padła propozycja, aby pisał artykuły na wybrane tematy gospodarcze (tj. wywiad gospodarczy rękami dziennikarza). Odmówił.
.

Ja daję (z prywatnych) różne kwoty, raz większe innym razem mniejsze tym, którym chcę i daję tylko wtedy kiedy uważam, że warto wesprzeć interesującą mnie inicjatywę.
Powiedziałem kiedyś wprost - możecie na mnie liczyć, dopóki nasze drogi się nie rozejdą, ale to ja decyduję.

Obdarowany ma wolny wybór swojego postępowania. Może wziąć abo nie.
Problem polega na uzależnieniu budżetu biorącego od "należących mu się" kolejnych podobnych darowizn lub dotacji.

Wracając do teraźniejszości.
Obywatel może "szczepionkę" wziąć za darmo i być wdzięczny, że dostał (nie za bardzo wiedząc co dostał), aby minister zdrowia nie miał problemu z brakiem łóżek "covidowych".
Może również zdecydować, że nie chce darmochy.
Ewentualnie, gdy mu przyjdzie ochota zaszczepić się inną "szczepionką" kupi ją sobie, gdyż wówczas prawdopodobnie nie dadzą mu za darmo.

  • Ja sam sobie wybieram "wolność" dla własnego samopoczucia.
@leon112: Czyż wcześniej | Ecency