WALCZYŁEM z szerszeniami, które nad drzwiami wejściowymi w wiejskim domu z drewnianych bali wycięły uszczelnienie i pod balami zrobiły sobie gniazdo.
Przez cały dzień wokół drzwi latały - jedne wylatywały a inne przylatywał - szerszenie i była obawa, że użądlą małe dzieci.
Zacząłem od wyłapywania szerszeni odkurzaczem przy samym wlocie do gniazda. Jeden z nich spadł mi na górną wargę ust, która natychmiast urosła do postaci sztywnego wałka [szczęśliwie jadłem gorącą zupę i zauważyłem, że pod jej wpływem (-gorąca) warga zaczęła klęsnąć].
Problem zaczął się później.
Jak pozbyć się niechcianych gości? Z odkurzacza wyładowałem je do wiadra z wodą, ale wszystkie wypłynęły i wściekłe poleciały do gniazda.
Następnego dnia kupiłem pojemnik z pianką poliuretanową i wpompowałem do wlotu gniazda. Z gniazda przestały wylatywać owady, a ze środka słychać było "gwar".
Problemem stały się przylatujące szerszenie, które zabrały się natychmiast do pracy.
Niektóre wycinały piankę w otworze wlotowym i to całkiem duże kawałki, a inne zaczęły wycinać uszczelnienie z boku, aby zrobić nowy otwór wlotowy.
Następnego dnia szerszeni nie było. Być może udało im się wydostać bokiem i zrezygnowały z "gościny".
Words
180
Reading
1 min
Listen
Play
5y
RE: Szerszeń. W sumie to całkiem fajne zwierzątko. Mówi się, że mrówki i p ...