Piszę ten artykuł bo jestem bardzo ciekawy jak inne osoby z środowiska krypto patrzą na tę sprawę:
Rafał Zaorski (trader z niezłym dorobkiem o czym można poczytać tutaj) wyszedł z inicjatywą stworzenia anonimowej platformy umożliwiającą wspólną grę giełdową jej uczestnikom, cały koncept technologiczny miałby się opierać na kryptografii i własnym tokenie grającym rolę czegoś w rodzaju punktów reputacji.
To, że bitcoin poleci to jest sprawa smutna, ale pewna. Domyślam się też nie jestem jedynym "cwaniakiem", który ma nadzieje na shortowanie tego upadku na dużej dźwigni. Jednak próba stworzenia czegoś z takim zapleczem zdecydowanie przewyższyła moje przewidywania. Jeśli pomysł się sprawdzi to zapewne powstanie więcej takich platform pozwalających na planowanie i koordynawanie dużych ruchów kapitału.
Czy to dobrze ?
Moim zdaniem sprawa jest neutralna, sukces projektu z pewnością odmieni rynek i sprawi, że będzie on bardziej nieprzewidywalny. Na pewno znajdą się grupy nastawione na naciąganie i chamskie manipulowanie kursem byleby kogoś wydoić. Z drugiej strony indywidualny inwestor nie będzie już na przegranej pozycji względem interesu kogoś dużego.
Cały obraz zastanej sytuacji przypomina mi filmy przyrodnicze o afrykańskich mrówkach:
Małe, ale w takiej ilości i zażartości, że wszystko przed nimi zwiewa