Obok mojego łóżka stoi szklanka i pocztówka. Zestaw do łapania owadów, pajęczaków i robali, które pojawiły sie w moim mieszkaniu. Praktycznie codziennie wyrzucam jakiegoś gościa.
A ja naprawdę bardzo nie lubię robactwa. Chociaż zdarzyło mi się spać w pokoju, w którym spod boazerii na ścianie wyłaziły obrzydliwe robale, chyba pareczniki.
A ten na zdjęciu był dość spory i szybki. Wybiegł nie wiadomo skąd... albo z kąta. Dlatego wydaje mi się, że jest to kątnik domowy.
Powinnam się wzruszyć jego historią może, bo jak gdzieś przeczytałam, to on po prostu szuka miłości.
Ale może jego miłość jest u sąsiada na dole, a ja tylko pomogłam przeznaczeniu.