jednakże musimy sobie powiedzieć, że dodruk pieniądza nie jest sam w sobie zły i zdecydowanie nie jest mechanizmem komunistycznym jak poniekąd wynika z postu mojego adwersarza. Druk pieniądza jest naturalną i pozytywną częścią gospodarki również wolno rynkowej.
Nie wolnorynkowej tylko lewackiej. Wolny rynek skończył się z dniem w którym dolar odkleił się od złota i FED zaczął drukować pieniądz na potęgę.
Niema nic wolnorynkowego w sytuacji w której istnieje ogólny państwowy podmiot który może drukować ile pieniędzy uzna za stosowne. Inflacja to nic innego jak kolejny ukryty podatek który płacą użytkownicy pieniądza fiducjarnego. Swoją droga USA jest dziś już tak zadłużone że spłata tego długu jest NIEMOŻLIWA ponieważ nawet gdyby przeznaczyć CAŁE pkb tego kraju na jego spłatę to nie spłacisz nawet odsetek.
Dlaczego o tym mówię bo USA to jest pierwszy z tych "postępowych" krajów który wyszedł z takimi idiotycznymi naukami ekonomicznymi jak ty tu głosisz. Efekty widzimy.
Niema czegoś takiego jak:
Co do zasady, najlepiej gdy ten dodruk wynika z realnego wzrostu
Naturalny wzrost nie potrzebuje dodruku to się nazywa wtedy pieniądzem opartym na surowcach tzw ekwiwalentem i jego ilość wynika bezpośrednio z produkcji i popytu tych zasobów. To jest dokładnie to o czym mówisz i to już było zanim pojawiła się idea drukarki.
To też wprowadził właśnie blurt. Token Blurt jest tu "kopanym zasobem" a spalanie go w transakcjach zamieszczani postóœ głosowania przesyłania itd jest "popytem" na ten zasób ;] Im większy popyt na używanie sieci blurt tym większy deficyt materiału i większa wartość tego który jest na rynku. Tak samo kształtuje się cena Ropy, srebra, złota, diamentów i innych surowców które służyły i służą nadal jako najbezpieczniejszy pieniądz ponieważ są zarazem surowcem na który jest po prostu zapotrzebowanie i który się zużywa w gospodarce.
Tak jak pisałem w swoim poście do którego się odwołujesz, lewacki umysł nie pojmuje że naturalna wartość bierze sie z pracy a nie z dodruku, filozofii i regulacji prawnych (takich jak np tu proponujesz że niby trzeba regulować inlację :P).
Dlatego możesz sobie pisać swoje wypociny ale fakt jest taki że na zepsutej ziemi nic nie wyrośnie :P
Trochę może i tak, ale wszystkie social media mają takie restrykcje i nawet dużo większe.
Czyżby? to dlaczego mój feed na facebooku jest pełen memów foci z wycieczek znajomych i przeklejonych linków do artykułów bez żadnej prawie treści które są lajkowane przez dziesiątki osób? :P
ja ci powiem.. bo ot co mówisz to gówno prawda. Facebooka nie interesuje to co inni zamieszczają dopóki skutecznie nie podważa głównej narracji globalistów. Słowo "skutecznie" jest tu tez znamiennie bo dopóki NIE postujesz np źródeł d poważnych alternatywnych badań i materiałów że np globalne ocieplenie to ściema, a jedynie np piszesz memy o tym to też nikt ci nic nie usunie ani nie da ostrzeżenia.
Ale chyba taka miała być jedna z różnic miedzy hive a FB że tu nie mamy poprawności politycznej i cenzury ?
Ja w swoim poście z resztą pisałem o tym że macie mało audiencji nie dlatego żę zwalczanie niepoprawnie polityczne posty tylk dlatego że jak się np pojawi jakiś koleś który przekleja swoje filmiki z yt albo wrzuca po jednym obrazku i ktoś go tam podlajkuje ze znajomych ze mu sie1 usd pojawi koło posta, to od razu pojawiają sie downvoterzy.
Efekt jest taki że wypina się na hive no i nic dziwnego bo po cholere ma się denerwować? Downvote nie tylko zerują jego wartośc ale też zakopują jego posta i od cały case. Za takiego samego posta na fb dostął by lajki co zwiększyło by zasięgi i by sie cieszył. Efekt? został by dłużej w sieci i dalej postował ale też był potencjalną grupą odbiorców dla blogów i reklamodawców. Czy powinien wiec dostać 1 usd za takiego posta? no i własnie tak. Dlaczgo? bo TAK TO MIALO DZIAŁAĆ NA HIVE że DZIELI SIE ZAROBKAMI Z USERAMI.
TO jest własnie dzielenie!
Ni wiem czy wiesz ale szacunkowa wartość jednego użytkownika Facebooka wynosi około 200-300 USD rocznie.
Z tej kwoty user facebooka nie dostaje nic bo on jest tylko produktem.
Nie ważne czy użytkownik ten zamieszcza więc głupie focie czy linki do swojej strony. Jego obecność zarabia dla fb miliony.
no wiec weźmy ze ten twój user co ma tego 1 usd koło swojego shitposta dostaje to 0.5 usd :P i postuje średnio jak przeciętny człowiek 1 raz w tygodniu jesli nie 1 raz na miesiac ;] To masz od 6 do 24 dolców na rok.
no majątek za tą swoją aktywność dostanie... naprawdę :P
A ile może zyskac sieć... no właśnie bardzo dużo.
Na blurt to rozumiemy dlatego zaczyna działać.
RE: Replika do odpowiedzi na pytanie o spadki cen - problem inflacji na HIVE