RE: RE: Lex Konfident przykrywką dla czegoś innego?
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Lex Konfident przykrywką dla czegoś innego?

khrom(2)
Published in
#polish
Words
444
Reading
2 min
5y

Oczywiście że są różni ludzie ja tez znam jednego fajnego księdza ale generalizując większość księży zajmuje się realizacją wytycznych z Watykanu a te nie mają nic wspólnego z duchowością a z polityką.

Każdy ksiądz jest inny, każdy ksiądz jest tylko człowiekiem tak samo omylnym i ułomnym jak ja czy Ty (ułomny w sensie niedoskonały, kruchy itp) i jeden tak spogląda na daną sprawę a drugi zupełnie inaczej aczkolwiek wszyscy księża z założenia mają być uczniami Jezusa, którzy zaświadczają o swoim mistrzu (oczywiście jednemu wychodzi to lepiej a innemu gorzej, ponieważ każdy jest tylko człowiekiem = istotą omylną, niedoskonałą).

to jest właśnie podstawą transhumanizmu - przekonanie że człowiek jest słaby, ułomny i pobłażanie temu. Człowiek jest słaby ponieważ pozwala sobie na tą słabość poprzez folgowanie. Jeśli ktoś sobie natomiast folguje i pobłaża to automatycznie nie może być żadnym mistrzem duchowym ponieważ mistrz duchowy to ktoś kto właśnie wyzbył się takich cech i to jaką sprawuje funkcje nie ma znaczenia. Może być nawet Papierzem.

Człowiek jest istotą doskonałą w swojej naturze jego niedoskonałość bierze się z jego wyboru bycia niedoskonałym ponieważ to jest przyjemne "bezpieczne" i wygodne. To co pokazał Jezus ludziom to właśnie ten fakt że KAŻDY jest synem lub córką bożą czyli każdy może być taki jak on jeśli będzie podążać za jego naukami. Jeśli więc ktoś nie staje się jak jezus to znaczy że tych nauk nie rozumie czyli nie jest w stanie niczego nikogo nauczać. To jest takie proste i automatycznie odpiera wszelkie zarzuty o chaos ponieważ to kogo mamy słuchać staje się banalnie proste; nie kogoś kto nosi sutannę albo ma jakieś tam pasowania jakiejś tam zepsutej instytucji tylko kogoś kogo czyny i życie są świadectwem tego że nauki jezusa zrozumiał. To może być twój kolega, twoja żona, staruszka z piętra wyżej a nawet żebrak leżący na ulicy.

Ludzie uczą się od siebie a nauki, księgi, przekazy są tylko po to aby wskazać drogę gdzie należy a gdzie nie należy iść.

Rytuały są z kolei pułapka. Człowiekowi się wydaje że uczestnicząc w nich doświadcza duchowości ale tak na prawdę doświadcza jedynie spektaklu który ma pobudzić jego fantazje religijne. To go nie rozwija w żaden sposób tylko buduje fałszywe przeświadczenie że ot się wyspowiadał wziął komunię wrzucił na ofiarę i teraz już nie wiadomo jaki święty i dobry jest. Prawdziwe rytuały które natomiast rozwijają to rzucanie wyzwania swoim słabościom każdego dnia. Iście pod prąd wszędzie tam gdzie mimo przeciwności losu i krytyki wiesz że robisz coś ponieważ to jest słuszne a nie dlatego że tak gdzieś ktoś napisał albo powiedział. Czy też po prostu walka ze swoim ego. Ale tych rytuałów w kościele nie doświadczysz. Tego doświadczysz tylko żyjąc wg pewnych wzorców.

@khrom: Oczywiście że | Ecency