tak zdecydowanie tylko po to zeby postawić na swoim żadna inna pobudka mną nie kieruje.
Zupełnie w przeciwieństwie do ludzi którzy trzęsąc dupami o własne zdrowie i zdrowie swoich bliskich krzyczą żeby wszystkich pozamykać, zaszczepionkować, poddać przymusowemu leczeniu i używają argumentów na poziomie emocjonalnej papki w stylu:
Fajny artykuł, tylko powiedz mi czy narazisz swojego dziadka czy babcie na zarażenie tym wirusem?
I żadna logiczna argumentacja do nich nie dociera. Zrujnujemy kraj tysiące ludzi umrze przez tą bezmyslność, czy w ogóle ktoś zbadał czy ten wirus jest groźny czy to tylko paranoja? Szczepionki a czy rok to dosyć czasu zeby były bezpieczne? kto w ogóle płaci za nopy z przymuysowego programu szczepień? nieeet!
Ratuuunku wirus!! zamknijcie granice!!
zawsze wtedy przytaczam słowa Benjamina Franklina:
Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność.
Idź się więc zamknij i odizoluj ale ode mnie wara ;]
RE: Tym czasem na Białorusi...