No ja też nie uważam żebym wiedział wszystko. Moim zdaniem człowiek uczy się całe życie i całe życie dopracowuje swoje teorie, a na koniec i tak głupi umrze ;)
a to tez nie wiadomo a może jest właśnie jakiś cel tej nauki tam gdzieś dalej :D
no chyba że całe życie ktoś siedzi na kanapie z piwem i ogląda mecz, to wtedy nie :)
i wtedy chichot rzeczywistości.. Couch Potato ascendował za przemedytowanie 70 lat XD
Nawet w tym ostatnim kryzysie wywołanym w 100% sztucznie znalazły się nisze do zrobienia dobrych pieniędzy na przykład "zakupowicz" osoba robiąca zakupy przestraszonym ludziom ;)
tak tylko obawiam się że z tymi okazjami to jest niestety tak że płotka okrada płotkę ponieważ wskaźniki rozwarstwienia społecznego mówią z roku na rok że bogatsi z roku na rok coraz bogatsi względem biednych a sytuacja "na dole" się nie zmienia. Ale cóż widać taki już mamy scenariusz matrixa.
RE: Beneficjenci inflacji