Gdyby ludzie dziś oceniali produkcje multimedialne w zdroworozsądkowy sposób i za każde "poprawnopolitycznościowe" wstawki które wyraźnie uszczuplają odbiór, oceniali dzieło odpowiednio surowo to by tak nie było. Zamiast tego widz dał się urobić i coraz częściej słyszy się idiotyczne komentarze w stylu "mnie się film bardzo podobał... może poprawność polityczna trochę razi ale gdzie nie ma dziś poprawności politycznej? " a potem np taki Wiedźmin z multi kulti elfami(:P) dostaje od gagatka 9/10 a twórcy widzą na popularnych serwisach oceny swojego dzieła w stylu 8/10 i posuwają się tylko coraz dalej i dalej ze swoją absurdalna filozofią sięgającą absurdów do tego stopnia że widujemy np czarnych Nazistów walczących o czystość rasy aryjskiej (Battlefield V), wszędobylskie związki gejowskie, i całą masę innych absurdów które normalnego człowieka od razu skłoniły by do odjęcia co najmniej 3-4 punktów w ocenie dzieła.
Poprawność polityczna to nic innego jak propaganda i pranie mózgów fundowane nam przez wielkie koncerny z podejrzanych pobudek i stoją na tym samym poziomie co ta komunistyczna, nazistowska czy faszystowska i naprawdę trudno zrozumieć dlaczego ludzie mają takie klapki na oczach i jak słyszą słowo komunizm to od razu się jeżą a jak słyszą poprawność polityczna to wzruszają ramionami i ignorują ;] To jest komunizm dzisiejszych czasów i trzeba z nim walczyć.
Jakieś dzieło ma poprawność polityczną? nie patyczkować się 1/10 i basta. Jak wielkim koncernom spadną zyski bo ocena produkowanego przez nich chłamu zniechęci odbiorców, to się im poprawności politycznej odechce albo po prostu upadną i zrobią miejsce na rynku dla normalnych ludzi :P
RE: "Indiana Jones i Świątynia Zagłady" - kino wielkiej przygody sprzed czasów politycznej poprawności