Dużo już napisałem o tym jak właściwie postrzegam to co się teraz dzieje wokół Covid-19 oraz czemu uważam, że mamy tu do czynienia z największym przekrętem naszego stulecia. Dziś postanowiłem ugryźć temat od nieco innej strony a mianowicie od początku;)
Początki epidemii
Zastanówmy się nad początkami tej całej "epidemii". Media raczyły nas poinformować że jednym z pierwszych pacjentów, (najprawdopodobniej nie pierwszym), miała być kobieta 57-letnia Wei Guixian, sprzedawczyni krewetek na targu w Wuhan, 10 grudnia 2019r miała zauważyć ona u siebie problemy ze zdrowiem objawiające się złym samopoczuciem i objawami typowymi dla przeziębienia. Po odwiedzinach u kilku lekarzy miała ona trafić do szpitala w Wuchan gdzie wirusolodzy odkryli nowy typ wirusa i dopiero pod koniec grudnia rozpoczęli kwarantannę... link do miejsca z którego to wziąłem
Co działo się później, jakie są objawy wirusa oraz inne tego typu rzeczy, wszyscy mniej więcej wiedzą. Niedoinformowanych odsyłam do Wujka Google :P
My zajmiemy się tu tylko dwiema jego cechami pierwsza to zaraźliwość:
Wg wieści z mainstreamu np stąd: https://www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,koronawirus-sars-cov-moze-byc-najbardziej-zarazliwy-jeszcze-przed-pojawieniem-sie-objawow,artykul,12615412.html
Wirus ma być najbardziej zaraźliwy w pierwszych tygodniach od zarażenia gdy jeszcze nie występują objawy.
Okres inkubacji bezobjawowej w ciele może natomiast wynosić nawet do 24 dni(chociaż raczej od 1-14)
Zakłada się że niby jedna osoba zaraża średnio 3-4. (przynajmniej takie wypociny znalazłem tu: https://www.mp.pl/pacjent/choroby-zakazne/koronawirus/koronawirus-warto-wiedziec/225676,koronawirus-najnowsze-informacje)
Czas na trochę kalkulacji.
Zastanówmy się więc nad tym!
Zakładając ze pacjentka 0 była jedynym pacjentem (co też jest nieprawdą o czym wspomina ten artykuł...) i pracował na targu rybnym(sic!) Zanim jeszcze wiedziała że coś jej dolega zaraziła tylko te 3-4 osoby (co jest mało prawdopodobne ale niech będzie:P). Dajmy na to że zanim zachorowała minęło 10 dni (dla uproszczenia kalkulacji i każdego dnia kolejne (dajmy na to 3 osoby) zarażały 3 kolejne to po 10 dniach zarażonych w chinach było już:
177 147!
Nie mam pojęcia ile osób podróżuje dziennie między Europą a Chinami każdego dnia. Nie potrafię znaleźć niestety takich danych, ale załóżmy że 1% osób zarażonych doleciało sobie do europy w momencie gdy pani Guixian postanowiła zgłosić się do lekarza ;] Minęło co najmniej kolejnych 10 dni zanim lekarze skapnęli się że odkryli nowego wirusa i wprowadzili kwarantannę(było ich trochę więcej ale dla łatwości równania znów załóżmy 10):
To daje nam już:
10 460 353 203 (!!!)
...potencjalnych zarażonych.
Zanim więc w ogóle rozpoczęto kwarantannę, to wg tych założeń cały świat byłby już zarażony z nawiązką! XD
Dobra ale powiedzmy że mocno tu przekoloryzowałem i że biedaczka nawet już po 2 dniu od zarażenia odczuła objawy...
Okres od wykrycia do kwarantanny, to ok 10 dni i co najmniej przez 6 dni, (jak wynika z artykułu) biegała po przychodniach i lekarzach (sic!). Weźmy te 6 dni zanim trafiła do szpitala + te co najmniej 10 do stwierdzenia, że trza zacząć coś z tym wirusem robić. Wychodzi nam CO NAJMNIEJ:
129 140 163
...zarażonych, zanim jeszcze pojawiła się kwarantanna, a to są obliczenia przy założeniu że nie było innych chorych!
Teraz tak zanim zamknięto granice w europie to minęło tak ze 2 miesiące!
Nie wydaje mi się abym musiał liczyć komukolwiek ilość zarażonych, aby każdy wpadł na to, że zanim podjęto jakieś działania to zdążyło by się zarazić kilka takich planet jak nasza!
Oczywiście moje obliczenia tu maja charakter czysto spekulacyjny i dalekie są od prawdziwej symulacji jednak drogi czytelniku włącz myślenie!!! Nawet jeśli założymy ze jedna osoba zaraża jedynie DWIE, a z chin przed zaczęciem tam kwarantanny doleciał do europy zaledwie 0.001% tych osób. Zanim wprowadzono w naszym kraju kwarantannę i tak większość ludzi była zarażona jeszcze ZANIM państwo zamknęło granice!
Ludzie włączcie myślenie!
Czy naprawdę tak trudno dostrzec że cała ta kwarantanna niezależnie od tego jak groźny jest ten wirus, jest głupotą?!
Wszyscy którzy mieli się zarazić i tak już dawno to zrobili. Przechorowali to bezobjawowo, leżą w szpitalach albo jeszcze czekają aż pojawią się ich symptomy.
Tymczasem nasza gospodarka zamienia się w ruinę a (nie)rząd pozwala sobie na coraz więcej chamskiego ograniczania swobód! W imię czego? Walki z wirusem? Nie bądź niemądry drogi czytelniku! Tu nigdy nie chodziło o powstrzymanie choroby.
O co więc chodzi? Jeśli chcesz zapoznać się z moja opinią zapraszam do czytania innych moich wpisów:
- Tym czasem na Białorusi...
- Szczepienia przeciwko BCG pomocne w walce z cow id?
- COW ID 19 Spektakl stulecia czyli Show Must Go On
- Koronawirus czyli kolejna "Pandemia" dla kasy
Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do czytania innych moich wpisów.