RE: RE: ŚWIERSZCZE, CYKADY I ŚWIETLIKI - CZYLI NOCNA, KONCERTOWA ŁĄKA
You are viewing a single comment's thread from:

RE: ŚWIERSZCZE, CYKADY I ŚWIETLIKI - CZYLI NOCNA, KONCERTOWA ŁĄKA

Words
120
Reading
1 min
Listen
Play
6y

Świetliki widziałam tylko raz w życiu, rok temu podczas wieczornego spaceru po lesie z grupą nieznajomych ludzi (może kiedyś o tym napiszę na blogu). To było cudowne przeżycie, ale też czułam się sfrustrowana, że nie udało mi się zrobić im fajnego zdjęcia. Może kiedyś... ;) Cykady pamiętam z wyjazdu do Grecji sprzed lat, ich donośne cykanie codziennie wieczorem było momentami nie do zniesienia, a czasami bardzo je lubiłam. A świerszcze i ich dźwięki nieodłącznie kojarzą mi się z latem i leżeniem na łące. Poza tym co jakiś czas ogromny zielony świerszcz wpada mi do mieszkania i koncertuje wieczorem, ale zazwyczaj znajduję go, łapię do słoika i wypuszczam na wolność. Nigdy nie mieszkał ze mną tak długo, jak ten Twój... :)

@katiefreespirit: Świetliki widziałam | Ecency