Myśląc o AI jak o zagrożeniu, zwykle wyobrażamy sobie konflikt ludzi ze świadomymi maszynami o bezuczuciowym i wykalkulowanym podejściu, super szybkim umyśle i dostępie do wiedzy, jakiej żaden z nas nigdy nie posiądzie. Ewentualnie obawiamy się nieetycznego wykorzystania tej technologii przez korporacje i rządy.
Mnie martwi coś innego. Jeżeli to i inżynieria biomedyczna rozwiną się na olbrzymią skalę, być może będzie się dało modyfikować mózgi, żeby osiągnąć możliwości komputerów. Dostaniemy wtedy Sztuczną Inteligencję w połączeniu z emocjami, szaleństwem czy pragnieniem władzy lub zemsty.
Czy to przypadkiem nie stworzy bogów, którzy nie będą ani moralni, ani nastawieni na logikę?
RE: si