Wiem coś o tym, bo sam to przeżyłem. Mój rozwód trwał prawie 6 lat, sąd orzekł rozwód z mojej winy, bo się wyprowadziłem z domu sam. Miałem dość awantur, ciągłego oskarżania mnie o zdrady (gdzie sam osobiście złapałem żonę na zdradzie) i przypier...nia się do wszystkiego. Pomimo dowodów zdrady sąd uznał moją winę bo porzuciłem rodzinę. Dzieci miałem widywać co tydzień, a widziałem je tylko raz, bo zawsze był jakiś pretekst żeby tylko ich nie zobaczyć. Potem się okazało że dzieci głodują, wałęsają się po ulicach wieczorami. W końcu córka uciekła do mnie. Żona zasądzonych alimentów mi nie płaciła. Na sprawie orzekła że ona płaci i sąd nawet nie zarządał od niej dowodów wpłaty. Chwilę potem odebrano mi prawa do pozostałych dzieci, pomimo że po badaniach w Ośrodku Rodzinnym stwierdzono że moja żona ma zachowania wskazujące na chwiejność psychiki. W sumie doprowadziła do tego że pozostałe dzieci nie miały ze mną kontaktu aż do pełnoletności. Dopiero teraz po cichu przed nią odwiedzają mnie, opowiadając niewiarygodne rzeczy. I tak właśnie wyglądają prawa facetów w Polsce. Po złożeniu wniosku do sądu o utrudnianiu widzenia z dziećmi sąd nawet wtedy orzekł na jej korzyść. Ja zawsze byłem tym złym, nawet podobno chciałem zgwałcić swoją żonę i nawet sfałszowałem jej podpis na umowie kupna dla niej samochodu. Te 6 lat były dla mnie czymś w rodzaju piekła, podczas rospraw dopiero poznałem swoją żonę, dotychczas jej nie znałem. Wyszło z niej co najgorsze, cieszę się że w porę odeszłem os niej.
Żyjemy w chorym kraju i tyle.
Words
252
Reading
2 min
Listen
Play
4y
RE: Kolejny cios w mężczyzn mieszkających w Polsce.