Words
58
Reading
1 min
Listen
Play
5y
Miałem kolegę, który zawsze jak miał depresje z różnych przyczyn, zaglądał do kieliszka, aż w końcu wątroba niewytrzymała i poszedł do piachu. Ja osobiście uważam że ta depresja to raczej była wymówka żeby się napić. Życie miał proste, praca też na własny rachunek. Źle mu się nie powodziło więc raczej powodów do depresji nie miał. Ale kto wie.
RE: Trochę o depresji - używki i popadanie w nałóg.