Znajoma która pracuje w sklepie w łódzkiej Manufakturze przesłała mi filmik z Manu w godzinach szczytu. Na co dzień o tej godzinie centrum tętni życiem. Po wczorajszym wystąpieniu Hanny Zdanowskiej klientów można policzyć na palcach. Znajoma mówi że od otwarcia sklepu było tylko dwóch klientów. Jak tak dalej będzie to pracodawca zapowiedział zamknięcie sklepu i bezpłatne urlopy dla wszystkich pracowników aż do odwołania.
Koronawirus mocno uderzy w polską gospodarkę. Inny znajomy pracujący na spedycji mówił mi że do Polski ich firma nie wpuszcza towaru ani z Chin ani z Italii. A sami mają robotę jeszcze na jakieś dwa tygodnie. Potem urlopy bezpłatne.
Dziś w radiu słyszałem że mamy już pierwszą osobę podejrzaną koronawirusem. Od wychowawczyni w przedszkolu słyszałem że zamknięto dziś żłobek z powodu matki zarażonej. Prawdopodobnie chodziło o tą samą osobę. Teraz jeśli to potwierdzony przypadek, powiem nieładnie, pójdzie górki. Skoro kobieta zarażona pokazała się w żłobku, a dzieci są nosicielami to resztę można sobie dopowiedzieć samemu.
No cóż jestem w strefie ryzyka, jako 50 latek z chorobami które wymienia ministerstwo. Sam nie wiem co będzie dalej, być może będę zarażony, moja żona jest bezpośrednio narażona na kontakt z ludźmi, więc ryzyko zarażenia jest duże. Jeśli się zarażę, postaram się na bieżąco opisywać co i jak.
Mam jednak cichą nadzieję że nie będzie tak źle i że to nas wszystkich jakoś ominie.