Awantura za awanturą

Words
534
Reading
3 min
Listen
Play
5y

Z cyklu, co słychać w Biedronce. Dzisiaj rano poszedłem po bułeczki dla mojego nieletniego towarzystwa i przeraża mnie to co widzę. Nie jest to pierwszy raz, ale dziś to już było przegięcie.

135316_r0_940.jpg

Są Ci co chodzą w maseczkach i ci co mają totalnie to w dupie i nawet przy sobie jej nie mają. To że policja przyjeżdza i wystawia mandaty to już pissałem wcześniej, ale dziś miało miejsce widowisko z udziałem starszych wiekiem osób i młodzieży z pobliskiej szkoły.

Młodzież jak to młodzież musi się popisywać między kolegami, bo wtedy jest się cool. Do Biedronki weszła z 10 osobowa grupa młodzieży, wszyscy bez maseczek, zachowanie ich dawało wiele do życzenia. Bluzgi, krzyki i rozwydrzenie, wszyscy w wieku około 13-14 lat, przynajmniej tak mi się wydawało. Najpierw uwagę zwrócił im kierownik sklepu ubrany w czarną koszulkę. Poprosił grzecznie o spokój i założenie maseczek. Młodzież oczywiście olała to wielkim śmiechem i dalej zachowywała sie skandalicznie. Pomyślałem sobie że pewnie kierownik sklepu poszedł dzwonić na policję.

Poszedł bym już do kasy i do domu, ale dalszy bieg wydarzeń zaciekawił mnie na tyle że zostałem poobserwować. Po jakiś 5 minutach młodzieży zwróciła uwagę starsza Pani, była widać kulturalna bo poprosiła grzecznie, na jej prośbę jakiś gówniarz wypalił "spier..j stara k...o bo ci jebn..ę". Starsza Pani mało myśląc wzięła podniosła do góry laskę i jak mu nie przy.....liła. No i zaczęło się. Doszło do szarpaniny i wymiany zdań. Reszta chłoptasiów zaczeło popychać starszą Panią. Rozjuszyło to innych klientów i z 5 ruszyło na pomoc kobiecie.

Doszło do bijatyki. Wśród klijentów znalazł się ktoś kto musiał znać co nieco i załatwił gówniarzy szybko, wszyscy dostali z liscia i leżeli na podłodze. Ludzie zebrali się wokół nich i ktoś zadzwonił na policję, ci przyjechali szybko w dwa radiowozy. Do biedronki weszło czterech ninja i zgarneli młodych gniewnych. Karateka, starsza Pani i jakiś inny śiadek poszli z policjantem na zaplecze. Pomyślałem doigrali się.

Młodzież teraz jest okropna, nie mają wogóle szacunku do wieku i dla innych ludzi, zastanawiam się czyja to wina? Rodziców, szkoły, czy może telewizji?

Kiedyś kiedy moja dorosła teraz córka chodziła do szkoły, zrobiła coś podobnego i sam złapałem ją na tym uczynku, pamięta do dzisiaj że szacunek jest ważny zwłaszcza do innych ludzi. Po mimo że miała z 16 lat dupsko bolało ją przez tydzień ze szlabanem na wszystko włącznie. Czasami w rozmowach do dziś wspomina ten dzień, mając teraz 24 lata sama nierozumie co w nią wstąpiła i sama mówi chciała popisać się przed koleżankami. Dzisiaj w autobusie czy tramwaaju potrafi ustąpić miejsca starszej osobie, a czasami nawet potrafi zrobić czy wnieść ciężkie zakupy swojej starszej sąsiadce. I nikt mi nie powie że przetrzep skóry nie pomaga. Nie jestem za biciem dzieci ale jak sie należy to powinny być konsekwencje, nie jakieś kary typu szlaban na komputer, szy na wyjścia bo to wcale nie pomaga.

Młodzież teraz czuje się bezkarna, jest rozwydżona i brakuje jej dyscypliny, chodząc na treningi piłki nożnej z synem widzę jak 6 latkowie zwracaja sie do swoim matek, dla mnie to nie do pomyślenia by moje dzieci zwracały się do mnie i do żony bez szacunku czy wydawać nam rozkazy. Uważam że to nie tędy droga i nie zmierza to w dobrą stronę.

Awantura za awanturą | Ecency