Szanowni, a zacni!
Chciałbym się z Wami podzielić moimi planami i nie tylko jakie snuję dla tej społeczności i szerzej na rok 2024 ale i kolejne jeśli Pan Bóg pozwoli. Jeśli mielibyście jakieś uwagi, sugestie czy propozycję bardzo chętnie je przyjmę więc zachęcam do zostawienia swojego komentarza i/lub skorzystania z wyszczególnionej poniżej mojej propozycji stałych spotkań czatowych.
Moje plany są dość ambitne jak na mnie ale też nie stawiam sobie w nich konieczność realizacji wszystkiego w tym roku. To bardziej kierunki którymi chcę podążać, które chce wdrażać i są już jakoś bardziej skonkretyzowane:
Co może pójść nie tak?
Marzy mi się nie tylko zrealizowanie powyższych planów, ale także dużo więcej. Nie będę zbyt szczegółowo rozwijał tych myśli, jedynie zapiszę bardzo ogólny szkic dwóch głównych "marzeń".
Marzy mi się "sarmackie" miejsce spotkań i wspólnego rozwoju podobnego choć innego w klimacie do tego co zbudowano w KBK. Jest to bardziej marzenie w stylu "niech ktoś", tworzenie takiego miejsca, które będzie żyło i będzie w stanie przetrwać i mieć swój poziom wymaga wiele pracy, nie jest to więc coś co jest możliwe dla mnie osobiście do realizacji, chciałbym jedynie na ile będę mógł pomóc komuś kto chciałby coś takiego stworzyć. Wierzę jednak, że jeśli udało by się stworzyć jakąś społeczność, która do tego miała by wielu przedstawicieli w okolicach Warszawy to znajdzie się lider, grupa osób które będą w stanie i będą chciały coś takiego stworzyć.
To już jest natomiast marzenie w którym chciałbym brać aktywny udział, ale bez podstawy którą pewnie musiałoby być miejsce jak powyżej, będzie trudno, choć nie niemożliwe. Ponieważ nadchodzą trudne czasy chciałby swojego syna i również jak największą liczbę mężczyzn wyposażyć w podstawy które pomogą im jeśli będą pracować nad sobą stać się współczesnymi rycerzami. Co to znaczy? To znaczy że powinien odznaczać się pewnymi właśnie rycerskimi cnotami, z których wyróżniłbym na tę chwilę wierność, męstwo, honor. Nie miejsce tu na rozwijanie tych wątków, ale w praktyce oznacza to zdolność do podejmowania walki w obronie słabszych, uciśnionych, ale przede wszystkim swoich wartości (wartości wyższych w tym wiary). A zatem szkoła powinna dawać oprócz pewnego rysu wychowawczego podbitego historią (biograficzną, zwłaszcza naszego polskiego wzoru rycerza: Zawiszy Czarnego) pewne podstawy do podejmowania takiej walki. Te podstawy powinny być 3 filarowe - walka fizyczna (zainteresowanie młodzieży sztuką walki, strzelectwem itp), walka słowna (erystyka - sztuka prowadzenia sporu w dobrym rozumieniu, w tym rys filozoficznych), walka nowoczesna (zmienia się świat zmieniają się zasady walki - nazwijmy to zdolności programistyczne). Trochę jak harcerstwo o którym wspaniale pisze u nas @mligeza, ale i coś mniej i coś więcej.
Mam nadzieję, że zapisana tu myśl będzie drążyć rzeczywistość i urodzi się z niej jakieś realne dobre dzieło. I na zachętę pieśń Piękne jest Koło Rycerskie prześwietnego Starosielskiego Bractwa Śpiewaczego
Bez szans na realizację czyli nawet mniej niż marzenia, bo te przecież staramy się i dążymy do ich spełnienia, a przynajmniej mamy nadzieję że się kiedyś spełnią.
Od wielu lat moje myśli krążą wokół stworzenia gry, dawniej gry podpiętej pod "mikronacje", teraz pod HIVE i społeczność która by fajnie "imitowała" rozrywkowo inne warstwy poza powiedzmy słownymi rzeczywistości w warunkach wirtualnych. Gra jaką sobie wymyśliłem składałby się z 3 modułów które gracz mógłby wybrać jako osobną "rzeczywistość" lub jako mix. Mielibyśmy moduł gospodarczy, który skupiałby się na rozwoju swoich "włości", prowadzeniu handlu, wyzyskiwaniu losowo generowanych okoliczności itd. Drugi byłby modułem wojennym który oczywiście miałby swoją gospodarkę ale maksymalnie uproszczoną a skupiałby się na rozwoju militariów utrzymaniu ich w odpowiedniej kondycji i zdobywaniu zasobów poprzez grabieże (zajazdy) i wojny. 3 moduł byłby kolekcjonersko budowniczym, w oparciu o proste gry /quizy lub zakup "skrzynek" gracz rozwijałby swój dwór i swoją postać.
Każdy z modułów dawałby szansę na zyskiwanie punktów sławy/poparcia. Wszystkie działania w grze byłyby ograniczone nie czasowo ale poprzez odnawiane punkty ruchy. Gra byłaby "sezonowo", ponieważ gra byłaby w klimacie Sarmacji, to końcowym wydarzeniem byłaby elekcja króla, gracze z największą sławą mogliby się starać o koronę, próbując zyskać poparcie innych graczy tak by suma sławy głosujących byłaby odpowiednio duża.
Zwycięzca otrzymywałby oczywiście nagrodę tokenową. To oczywiście bardzo ogólny zarys który mógłbym rozwinąć ale nie ma póki co sensu.
I to by było na tyle. Post spóźniony o miesiąc, ale lepiej późno niż później :)