Nie warto dyskutować z tymi ludźmi. Albo kierują nimi układziki albo mają głęboko wbite w mózg hasło "prawda jest taka, a nie inna. Jakiekolwiek fakty nie mają znaczenia", jak skrajna lewica lub prawica. A zwłaszcza nie ma dyskusji, gdy są związani z jakąś partią polityczną - zwłaszcza POPiSem, bo te mają wieloletnie korzenie. A nawet jeśli wszystko powyższe nie ma znaczenia, to ludzie się upadlają w ten sposób dla kasy lub innych korzyści.
RE: Druga część mojego sporu z p. Adamem Borowskim