Od kilku lat miałem mega ochotę, by pograć lub chociaż popatrzeć na jedyną część TR, która mi się podobała (Dwójka). Kupiłem ją na srogiej promocji na GOGu i porzuciłem po godzinie - tyle mi wystarczyło by nasycić nostalgię i się przekonać, że ta gra źle się zestarzała. Obejrzenie gameplayu mnie w tym utwierdziło, a niedawna recenza Arhneu udowodniła mi, że mam rację. Gdyby uciąć wszystkie długie korytarze i rzeczy, które nic nie wnoszą do gameplayu, a służą jedynie sztuczemu wydłużeniu gry (tak jak zdecydowana większość tytułów - nawet w WarCraft 2 to widać), to grałoby się dużo krócej, a gracze byliby zawiedzeni. A za te gry mógłbym dać max 100 zł... Choć i tak dużo lepiej jest zaczekać na promkę na GOGu.
RE: Tomb Raider I-II-III Remastered (2024) - nowa-stara gra ze starymi problemami - raczej dla fan(atyk)ów