Zagrajnika od dawna nie oglądam. Pamiętam jeszcze czasy jak jego kanał nie miał jeszcze 1000 subów, bo on chyba zaczynał mniej więcej w tym samym czasie co ja i pamiętam jak się promował w komentarzach żeby go odwiedzić. Pewnie nawet mnie nie pamięta. A teraz wielki pan YouTuber z 200 tysięcy subów (na szczęście beze mnie).
Trochę się nie dziwię. W sensie, nie zrozum mnie źle, ale tak to jest z internetowymi znajomościami. W ostatnich kilku latach się przekonałem, że choć też są wartościowe i warto je mieć, to nie należy z nimi przesadzać, bo są mniej trwałe i mogą się skończyć równie nagle, co zacząć. Niemniej, takie coś to jedno, totalne zapomnienie "skąd się wyrosło", to drugie. To pierwsze można (i IMO powinno) akceptować, to drugie nie.
Ja z tych "większych" to przede wszystkim oglądam NRGeeka, Quaza, Klocucha i od czasu do czasu ARHN. eu i tam paru mniejszych twórców jak: Wulgarny Gracz (on też się w tańcu nie ... jak jest słaba gra), Gramdorana. Teraz chyba zacznę częściej oglądać recenzje Kiszaka i Arkadikussa, bo chłopaki też się w tańcu nie ... .
Dzięki za nazwy, postaram się rzucić okiem, jak będę miał wolną chwilę na poznawanie innych. A tak przy okazji, korzystałeś kiedyś z blocktrades? Bo ta strona już nie działa, tzn. jest jakaś o takiej samej nazwie (blocktrade.com), ale nie jestem pewien, czy służy temu samemu, co tamta skasowana.
RE: Starfield - "Houston, mamy problem..." - czyli jak deweloperzy gier i "recenzenci" robią graczy w... coś przerwało.