Przepraszam za wszystkie drobne błędy, może być ich odrobinkę więcej niż zwykle, bo to gorący news, jest piątek (a nie chcę marnować weekendu na kogoś takiego jak Gonciarz, szanujmy się), a sprawa jest wielowątkowa, a chcę zawrzeć wszystkie wnioski w tym jednym wpisie.
Sprawa z Gonciarzem może nie jest wielowątkowa, ale dla pełnego zrozumienia, warto na nią spojrzeć z kilku perspektyw. Zacznę od obrony, coś co rzuciło mi się w oczy wczoraj przy słuchaniu nagrania, po wymianie opinii z przyjacielem i przy dzisiejszym przeglądaniu „pobojowiska” po wczorajszym płonięciu internetu (cieszę się, że w końcu wyrobiłem sobie taką cierpliwość i mam tyle zajęć, że nie muszę się przejmować tymi pierdołami – Nieironicznie, polecam to rozwiązanie, jak czasem z przyzwyczajenia lub kompulsywnie odwalacie szajs, uratowałoby dupę Gonciarzowi i Gargamelowi). Spokojnie, nie zamierzam go bronić, bo jak zaraz przeczytacie, mam o Krzyśku złe zdanie. Powiem to w miarę delikatnie, byście mnie dobrze zrozumieli –dość szybko w swoim życiu zrozumiałem, że większość ludzi to kurwy i świnie lub za często zdarzają się im takie akcje. Wszyscy ludzie, a jeżeli tacy nie jesteście, to możecie się taką osobą stać, ewentualnie macie inne złe cechy – np.oceniacie kogoś po okładce, bo nie odpowiada Wam światopoglądowo lub moralnie,mimo że nie robi nic, czego by nie robili ludzie po „waszej stronie”, którym już uwagi nie zwracacie, huh? Pierdołom życiowym (nie mówię o ludziach, którym się powinęła noga lub mieli naprawdę duży problem, a tym co świadomie tkwią w gównie) ludziom ćpającym, pijących lub będących za bardzo odklejonymi od rzeczywistości w swoim nałogu (porno,alkohol, narkotyki – zarówno twarde, jak i miękkie) lub z innego powodu, wiem by nie ufać totalnie. Tzn. można, ale bardzo, bardzo, bardzo łatwo o rozczarowanie – wiem to po samym sobie, jak wiele błędów popełniłem przez swoje zachowanie, widzę ile ja, moi przyjaciele, koledzy, koleżanki, znajomi,stracili przez w/w grupy ludzi. To są często ofiary, jasne, ale wbrew obiegowej opinii promowanej przez Krzyśka i całe to zjebane towarzystwo (feministki też tak uważają, nawet ostrzej ode mnie się wypowiadają), ofiary są zdolne do przemocy lub złych zachowań. Świadczy o tym chociażby to, na co zwrócił uwagę jeden z gości na profilu YT Gonciarza (fotki poniżej) – tak jak mówiłem przy Gargamelu, zbyt wiele razy widziałem, jak podmiot A i B lecą mniej lub bardziejw chuja, opowiadając o sytuacji w swoim domu. Ludzie łżą, przyparci do muru łżąjak psy, a jak dasz im mocną gratyfikację lub postraszysz szeroko rozumianym złamaniem życia, to potrafimy sobie przypomnieć śniadanie, które mama / tato przygotował/ła nam na śniadanie, gdy mieliśmy 7 urodziny. Dlatego nie wierzę na słowo (bez mocnego dowodu, czy chociaż poszlaki) nikomu, a zwłaszcza kobietom, bo życie i dotychczasowe doświadczenia mnie tego oduczyły. Gwarantuję Wam też, że gdyby otworzyć wszystkie związki na świecie i każdy miałby nieskrępowany dostęp do takiej wizji, to byście zobaczyli, że nie zawsze o seksie mówi się "po Bożemu". Ba, nie raz zdarzają się takie kłótnie w małżeństwie, czy związku, nawet te ostre. Po prostu większość ludzi o tym nie mówi, bo to są prywatne sprawy każdego człowieka - tak jak seksualność, czy wiara. I powinny być prywatne, bo zmiana tego paradygmatu, będzie nieść za sobą olbrzymie konsekwencje. Tak długo jak nie ma tu regularnej przemocy psychicznej, bicia, poniżania etc. i nie jest to pokazane bezwzględnie (laska od Gargamela to tak pokazała, dziewczyny od Gonciarza nie), tj. że wina jest EWIDENTNIE lub dominująca po jednej stronie, to sorry. Gdybyśmy skazywali ludzi za takie rzeczy, to większość by siedziała w pierdlu. Nie pochwalam tego, żebyście mnie dobrze zrozumieli, po prostu mowię jak jest. I tak, należy pracować nad takimi reakcjami, by było ich jak najmniej (oraz nad tym, by jak najmniej prowokować drugą płeć - obie rady kieruję po równo do obu płci). Pomijam tu najbardziej radykalne wyzwiska Gonciarza, jak Worek na Spermę. Nawet jeśli uzasadnione, nie powinien tego mówić publicznie, tym bardziej jak sam nim jest - do czego się przyznał, mówiąc że jest seksoholikiem.
Tak na marginesie, nie bez znaczenia jest też wina KK, czy raczej powinienem powiedzieć, postawy niektórych wiernych i księży, którzy promują uległość wobec kobiet, stawiają je na piedestale, uważają że mężczyźni powinni być grzeczni i nie rozwijać męskich cech. Ta postawa też się do tego pośrednio przyczyniła. Już czekam na słowa niezgody... cóż, wybaczcie, ja po prostu mówię to, co zauważyłem oraz część moich kolegów, którzy są wiernymi, chodzą do kościoła, ale też widzieli lub doświadczyli drugą stronę medalu.
Dziewczyna Gargamela ukryła część wiadomości, a przynajmniej tak na to wygląda. Chciałbym założyć dobrą wolę, ale zbyt wiele razy widziałem, jak kobiety (jak również faceci), prowokują drugą płeć do konkretnych zachowań, więc nie mogę w to uwierzyć. Jej zdjęcia były ewidentne seksualne, tak jak wielu dziewczyn na Instagram, co jest konsekwencją pokolenia MTV i promocji rozwiązłości seksualnej oraz braku zasad. Miała do tego prawo, Gonciarz też miał prawo tak zagadać - jak jej to przeszkadzało, trzeba było zrezygnować z dalszego kontaktu. Sorry, ale jak się epatuje dupą lub cycem, to trzeba się z tym liczyć. Tak jak jakiś nastoletni dzieciak popala papierosy, to stosuje się taktykę "fight fire with fire" (wiem, nieco inny przykład, ale sorry - sama wypinała tyłek, a nie ma już 17 lat. Ale żeby nie było - tak, Gonciarz źle się zachował, niemniej na niewinną nie trafiło, zwłaszcza w przypadku tej biorącej narkotyki.), czyli zakłada garnek na głowę i każe się palić do bólu Tak, było to cringe'owe, niesmaczne, opresyjne, ale nie takie rzeczy sobie ludzie piszą na Tinderach itd. (tak, kobiety też). Część powiedzeń i stereotypów też się nie wzięła znikąd, np. "łobuz kocha najmocniej", "cicha woda brzegi rwie", dawniej stereotyp "Polaka-złodzieja" na zachodzie i w USA. Tutaj jednak to moje domniemania, ale nie są niczym niepoparte. I nie kupuję gadki, że "ludzie przez lata trzymają takie rzeczy w sercu" - tzn. tak, racja, ale racją jest też to, że jak się nie mówi o swojej krzywdzie, to sami sobie robimy problem. A nie ukrywajmy, gonciarz to nie jest jakiś gangster z koneksjami - Julka by poszła na policję, powiedziała wszystko i byłoby po nim. Sprawa nie jest 0,1, były na tyle dorosłe, by umawiać się na chem-sex. Była dorosła, by założyć Only Fans i zarabiać na swoich fotkach. Skoro czepiacie się Gonciarza, to no bądźmy uczciwi w obie strony. Nie było przymusu, nie było nacisku, same chciały - przecież agencje informowały dziewczyny do towarzystwa jaki jest Gonciarz. Nie wspominając o wysyłaniu nagich zdjęć (znowu, kolejna rzecz, którą możecie krytykować, ale mnóstwo osób wysyła sobie nudle, dziewczyny niejednokrotnie same to inicjują, ale będąc uczciwym, statystycznie chyba my, faceci gorzej w tej kwestii wypadamy). Powiecie, że to victim-blaming? Mam to gdzieś. Jeżeli człowiek wejdzie do klatki i lew go zje, to jak go nazwę idiotą, toto będzie victim-blaming? Mówię, nie ma tam śladów przymusu, wykorzystywania poniżej 18 (jak Gargamel), zatem bez przesady. A jak kobiety nie mają rozumu, to zacznijmy je traktować jak dzieci - możemy zacząć od odebrania części praw. Radykalnie? A jakże, ale bądźmy konsekwentni. I nie, nie popieram tego. W przeciwieństwie do wielu RedPilli, uważam że kobiety w większości kwestii są i powinny być równo traktowane. W kwestii pieniędzy, alimentów, podejścia do prawa etc. Przywileje dałbym za rodzenie dzieci (emerytura), lżejsza służba wojskowa (zrobiłbym obowiązkową, jak w Izraelu, zniewieściali, chudzi, anty-techniczni i anty-wojenni mężczyźni poszliby wraz z kobietami do szpitali polowych, transportu, logistyki etc. - ktoś to musi robić, a męska ręka się przydaje do takich zawodów), może jeszcze coś co pominąłem, ale poza tym - pełna równość.
To powiedziawszy, jak powiedział nasz kolega z Peakd, Maciej Ficek (oraz dużo innych ludzi), Gonciarz sam sobie na to pracował przez długi czas. U Stanowskiego, broniąc kobiet, jadąc po facetach, będąc totalnym hipokrytą. Każda z tych rzeczy zdarzyła mu się nie raz, więc nie będę tego dokładnie opisywał, w necie macie pełną dokumentację jego działań, a teraz być może wyjdą nowe fakty. Nikt (normalny) nie ma problemu z tym, że komuś udało się w życiu, jest to dobra okazja, by ogarnąć się samemu. Problem pojawia się wtedy, gdy jakiś gościu daje jakieś rady w internecie. Tak, mi się zdarza to samo, ale nie stosuję shamingu, nie kłamię (jak Gonciarz), tylko mówię coś w rodzaju jak MusiszWiedzieć - to działa, tamto działa, tego nie polecam, zrobisz jak chcesz, twoje wybory, twoje konsekwencje. To też nie jest fajne, dlatego to ograniczyłem. Gonciarzowi natomiast wydaje się, że jeżeli nie ma nic mądrego do powiedzenia, jąka się jak pipa, wygląda tak, jakby liść od średniej gabarytowo kobiety miał go powalić na ziemię, to ma prawo instruować innych. Tak, osiągnął obiektywny sukces, stać go było na pewną formę niezależności, ale to dawno temu i nieprawda. Taki człowiek sam na siebie ściąga problemy, bo jak inaczej reagować na szczura, który kłamie z częstotliwością mainstreamowego polityka? Jedno różni od drugiego to, że Gonciarzowi można realnie napluć w pysk, na co zasłużył już dawno temu.
Druga sprawa, to zdrada mężczyzn. Ja rozumiem, że każdy ma swoją taktykę na zamoczenie knota, każdy żyje jak chce - spoko, nie mam z tym problemu. Mam natomiast problem z tym, że RedPill i treści manosfery, realnie pomagają mężczyznom i rozbijają lewacko-feministyczne kłamstwa nt. miłości rodem z Disneya, czy innych elementów tresury na "najs gajów", by w ten sposób kontrolować społeczeństwo. A ten szczurowaty suchoklates regularnie kłamał, wciskał młodym chłopcom i nastolatkom bzdury "bondź miły i wszystko będzie dobrze benc", przyczyniając się tym samym do niszczenia męskiej tkanki społecznej. Konsekwencje tego odczujemy wszyscy, dlatego pluję na Gonciarzową mordę tak samo, jak na lewactwo promujące OF, prostytucję etc. (oczywiście, jako liberał jestem tego zwolennikiem, ale na Boga, nie promujmy tego. Co kolejne, fentanyl na gwiazdkę?!). Trzeci powód to skrajna, obrzydliwa hipokryzja. Nie każdy chce znać prawdę, ok, rozumiem to. Sam też nie chciałem słuchać prawdy w pewnych sprawach, człowiek ma prawo być głupi, stanowi to jego niezbywalne prawo. Jednakże jeżeli zostałeś złapany na kłamstwie, niespójności czy coś, to twoim zasmarkanym obowiązkiem jest się do tego odnieść. Jesteś sławny, taka jest cena sławy. Nie chcesz? Ok, spoko, ale w takim układzie zamknij mordę, jak inni bogaci, którzy lubią żyć w ciszy i spokoju. Chcesz mieć spokój? Spoko, twój wybór, popieram cię w tym, bo to bardzo dobry cel, ale nie okłamuj innych. A ty okłamywałeś innych wielokrotnie, chociażby w przypadku Amazonu, gdzie zarabiałeś na cudzej krzywdzie.
Wnioski po tej czystce mam trzy. Po pierwsze, jak wczoraj w nocy podsumowałem to z moją serdeczną kumpelą Dorotą (dziękuję Ci kochana, przypomniałaś mi te przegrywne, żałosne i wstydliwe czasy, ale romantyczne i też fajne, było źle i fajnie jednocześnie xD, od lat nie czułem takiej "trollskiej euforii"), Bóg zstąpił na Ziemię i dokonuje czystek wśród fałszywych ludzi. Bardzo dobrze, że tak się dzieje, takie problemy należy pokazywać dla przestrzeni publicznej. Po drugie, w 100% zgadzam się z Karolem, że teraz zacznie się polowanie na czarownice (tego nie powiedział, ale wydaje mi się, że również miał to na myśli) i problem się zacznie, gdy ludzie zaczną rzucać fałszywymi oskarżeniami, by np. komuś dopierdolić. A to jest bardzo, bardzo niebezpieczne i może doprowadzić kogoś do samobójstwa, zwłaszcza jak padnie oskarżenie o dziunię poniżej 15 roku życia. Po trzecie, każdy się może taki stać. Sam miałem i nadal mam swoje problemy, z którymi walczę, a które wkurwiają innych. Nie lekceważcie pomocy psychologa, jeżeli macie problem, z którym sobie nie radzicie, idźcie do psychologa lub przynajmniej księdza. Tak, niektórym to się może wydać śmieszne, ale dobry ksiądz, który nie patrzy na wszystko przez pryzmat Boga, krzyża, wiary, a potrafi też dostrzec ludzką ułomność, trudności, konieczność chodzenia na kompromisy etc., może stanowić równie dobrą pomoc. Dawniej to byli psychologowie, ludzie nadal do nich chodzą w tej kwestii i udzielają mądrych rad. Wiem, bo rozmawiałem z przyjaciółką o tym, wiem też to od dwóch koleżanek (jednej mającej księdza w rodzinie, drugiej która jest wierną i uczciwą katoliczką), wiem od kolegów i kumpli katolików. A że trudno ich znaleźć jak dobrego psychologa... Szukajcie po tych dyplomowanych, psychologów znaczy się. Mnóstwo psychologów bez doświadczenia i dyplomu, to zwykła szarlataneria, która może pogłębić Wasze problemy. Nie lekceważcie tego, z tego można wyjść lub próbować się ogarnąć, nawet jeśli to tylko damage control.
A i wniosek numer cztery, bo widzę że część "prawicy" i "redpilla" broni gargamela i gonciarza... Tłumaczyć to jak ja lub pewni ludzie w necie, to jedno, bronić to drugie i nie zamierzam go bronić. Bardzo się cieszę, że jego kariera się załamała, od dawna na to ciężko pracował. I wniosek numer 5, bo zobaczyłem wpis KasiaWruć - obrzydlistwo. Najpierw wybiła się na jego fejmie, teraz się przyznała do tego że wiedziała (no, fajne siostrzeństwo, hahaha, beka z feministek i tej naiwnej wiary w babską komunę), ale odezwała się dopiero, jak można było na tym podbić fame. Szczerze? Ona jest bardziej obrzydliwa niż gonciarz. Bo on przynajmniej wprost deklarował o co chodzi. Pomijając fakt, że jest creepem. Kłótnia jakich miliony na świecie. Kłótnia dwóch dorosłych ludzi, którzy nie rozwiązali swoich problemów.
O kurde, ale długie X DWszystkiego najlepszego gonciarz i gargamel z okazji dnia chłopca! Nawet mi was nie żal, spotkał was słuszny sąd Boży.
Btw. Zabawnie się patrzy z perspektywy czasu na wszystkie memy z Pronciarzem.