Serial fajny, ale niespójny z Teorią Wielkiego Podrywu, zwłaszcza w kwestii wspomnień Sheldona o ojcu. Na przykład Sheldon zna się na footballu amerykańskim, bo ojciec nie pozwalał mu odrobić lekcji zanim nie obejrzał z nim meczów. Próżno szukać takich scen w Młodym Sheldonie. Po rozpoczęciu emisji spin-off'u ewidentnie w dalszych odcinkach Teorii wizerunek ojca został złagodzony.
Choć muszę przyznać, że nie jestem na bieżąco z Młodym Sheldonem.
RE: „Młody Sheldon” - serial życzliwy ludzkiej naturze