Jan Stanisławski, Ogród zaczarowany, 1895-1900
Jan Stanisławski jest znany z malutkich pejzaży, które należą do najlepszych w polskiej sztuce, ale czasem malował obrazy o imponujących rozmiarach (ten ma 135 x 265 cm). Nie był chyba pokazywany na żadnej z wystaw poświęconych sztuce Młodej Polski w ostatnich latach. Więcej można było o nim przeczytać tutaj
O tym obrazie pisał nieoceniony Bartoszewicz: „Obraz Stanisławskiego, fantazja ‘Zaczarowany ogród’ stanowi w swoim rodzaju unikat, żaden zbiór nie posiada trzymetrowych prawie rozmiarów dzieła artysty, którego specjalnością były drobne, nieraz całkiem maleńkie, lilipucie krajobrazy. Gdyby się nie miało przed oczami tej fantazji, łączącej ciemne, prawie czarne cyprysy z biało-różowo kwitnącymi jabłoniami, trudno byłoby uwierzyć, że Stanisławski mógł się tak ... rozmachać“.
Sądzić można, że owo „rozmachanie“ Stanisławskiego mogło nastąpić w latach 1895-1896 (lub nieco później, ale przed 1900), najpewniej w okresie jego pracy przy malowaniu pejzażu w panoramie Berezyna i bliższych kontaktach z Julianem Fałatem, który - jako nowo mianowany dyrektor krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych - miał mu niebawem powierzyć funkcję profesora klasy pejzażu. Okoliczności namalowania Ogrodu zaczarowanego pozostają jednak zagadką. Nie wiemy też, jak obraz znalazł się w posiadaniu pani Fałatowej. Być może był to prezent Stanisławskiego dla kolegi-malarza z okazji jego ślubu z piękną Marią Luizą Comello (ślub państwa Fałatów odbył się 18 IX 1900). Podobną zagadką pozostaje nazwisko Fałata w napisie obok sygnatury Stanisławskiego. Napis ten, bez wątpienia, położony został ręką Stanisławskiego; z całą pewnością nie jest to sygnatura Fałata, który podpisywał się zupełnie inaczej. Sugeruje jednak jakąś rolę Fałata - inspiracja? pomysł? zachęta? - przy powstaniu obrazu, rolę docenioną przez jego autora. Kto jednak ów napis usunął? Czyżby zrobił to sam Fałat uznawszy, że na takie uhonorowanie nie zasługuje? Do roku 1908 - Fałat wraz z żoną - był przecież właścicielem obrazu, sprzedanego wówczas Franciszkowi A. Macharskiemu jako wyłączne dzieło Jana Stanisławskiego. Macharski znał Fałata, który łatwo mógłby sprostować taką atrybucję.
Ogród zaczarowany uznawano i przyjmowano więc zawsze jako autorskie dzieło Jana Stanisławskiego. Obraz zawsze też intrygował i zaciekawiał swymi rozmiarami. Nie pamiętano przy tym o innych, większych płótnach artysty (Topole nad wodą, 145 x 805; Noc w Zofiówce, 85,5 x 133; oba w MNK). Wielki format nie wpływa tu na kompozycję, ujęcie i budowanie pejzażu w obrazie. Przy porównaniu Ogrodu zaczarowanego z innymi obrazami Stanisławskiego, w których pojawiają się kwitnące jabłonie (Kwitnąca jabłoń, Sad na wiosnę; oba w MNK) widzimy ten sam sposób malowania i budowania głębi, stosowanie tych samych barw czy „smaczków“ kolorystycznych (podkreślenia konarów jabłoni brunatną czerwienią czy błękity użyte w różowych kwiatach), ten sam zachwyt artysty nad pięknem natury. , ale link już nie działa.