Ludwik Wiesiołowski, W słońcu, 1890
Wiesiołowski zmarł w młodym wieku i to niemal w tym samym czasie co jego teść, rzeźbiarz Adam Malinowski, dlatego w gazetach ukazywały się ich wspólne nekrologi. W Warszawie zdążył założyć pierwszą szkołę malarstwa dla kobiet. Ten obraz zapewne malował z myślą o polskich odbiorcach, jakby chodziło mu o zmieszczenie jak największej ilości atrybutów swojskości w jednym obrazie. Jak w obrazie Pocałunek Amora nic nie mąci sielskiej idylli.