Obchody 11-lecia Królestwa za nami. Ostatnim punktem było spotkanie darczyńców i wolontariuszy. Całkiem udane, choć liczyłem na to, że aktywuje ono osoby, które wspierają (wspierały) KBK, ale się w nim nie pojawiają. Potwierdza to jednak moje przewidywania, że jeśli ktoś w ogóle nie bywa w Królestwie to specjalne spotkanie niekoniecznie go zmobilizuje. Co więcej - może nawet czuć się nieswojo.
Przy okazji nadany został pierwszy Order Zasługi. Otrzymał go @grigorijj, który w zasadzie jest wzorowym członkiem społeczności: regularnie bierze udział w spotkaniach wolontariuszy, regularnie wspiera darowiznami, regularnie lajkuje (mimo iż nie jest fanem FB), zawsze można na niego liczyć i przychodzi do KBK nawet ze złamanym obojczykiem.
Po ceremonii wręczenia orderu miała miejsce prezentacja, po której przedyskutowaliśmy różne kwestie. Poniżej wnioski:
No dobra, a gdyby ten milion się znalazł, albo miesięczne wpływy wzrosły 10-krotnie? No cóż, mając więcej można:
Wciąż jednak takie fantazjowanie uważam za stratę czasu, w sytuacji, gdy jeszcze nie osiągnęliśmy optimum. Żyjemy w czasach ciągłych zmian i planowanie czegokolwiek bardziej niż na rok do przodu nie ma zbytnio sensu.