Czy Ukraińcy się tego spodziewali i się przygotowali, czy też operacja niszczenia oporu była tak słaba, nie wiem. A może istnieje jeszcze jakieś inne wyjaśnienie tego fenomenu.
Moim zdaniem istnieje: wywiad USA.
Przede wszystkim, Rosja zaatakowała z kilku kierunków rzucają do boju siły o słabym morale, ze słabym wyposażeniem i nawet z brakami w podstawowych zasobach jak żywność i paliwo.
Słyszałem, że siły na północy były słabe, ale na południu już nie. Atak z różnych kierunków jest dla broniącego się o wiele gorszy niż atak na jednym odcinku, więc to posunięcie jest logiczne. Atak na Kijów słabizną, żeby związać siły przeciwnika i zająć inne tereny.
została wsadzona na minę po to by zająć i obciążyć zachód, by Chiny mogły swobodnie działać w swoim obszarze
Niewykluczone. Na razie jedynym zwycięzcą tej wojny zdają się być Chiny. Obłożona sankcjami Rosja nie ma innego wyjścia jak współpracować z Chinami (w zasadzie na każdych warunkach).
Co w o tym myślicie?
Ja przychylam się do opinii, że ważą się losy Polski. Jeśli Ukraina zostanie podbita/zwasalizowana to nasze położenie będzie kiepskie. Oczywiście Rosja nie zaatakuje od razu, tylko w momencie, gdy Chiny będą gotowe rozpocząć III wojnę światową i związać Amerykanów na Pacyfiku. Cała nadzieja więc w przetrwaniu Ukrainy i zadaniu Rosji jak największych strat. W przeciwnym wypadku wojna do nas przyjdzie prędzej czy później.
RE: Czy Rosjanie są tak nieudolni?