Zastanawia mnie ta koncepcja tokenu, który ma być odzwierciedleniem prawa własności do nagród? Albo obietnicą uzyskania nagrody? Średnie to. Przynajmniej nie wiem czy kogoś się na to skusi.
Raczej chodzi o to, by token miał jakieś pokrycie, by można było coś za niego dostać. No bo jeśli token można jedynie zamienić na inny token, no to wtedy jest przede wszystkim narzędziem spekulacji. Inna kwestia, że koncepcja, którą opisuję jest tylko na potrzeby projektu. A w projekcie cała ta tokenowa otoczka jest niepożądana. Raz, że żaden urzędnik tego nie zrozumie. Dwa, że zacznie się czepiać. Punkty wymieniane na nagrody są łatwiejsze do zrozumienia (ludzie już teraz zbierają naklejki w Biedronce i wymieniają je na pluszaki) i nie budzą kontrowersji. Czasu jest mało, więc obecnie skupiam się głównie na projekcie. Oczywiście niezależnie od tego można myśleć jak zbudować ekonomię projektu, ale na razie nie mam do tego głowy.
BTW, co masz na myśli pod pojęciem "Jednostka Kultury" (JK)? NGO?
RE: Moje trzy grosze do projektu o kryptonimie roboczym "Utopian"