Każda z tych dróg będzie trudna i być może długa, ale każda z nich jest też możliwa do zrealizowania.
Po dokładniejszej lekturze regulaminu stwierdzam, że pierwsza droga jest zaminowana i ryzyko wystąpienia błędu formalnego jest bardzo wysokie. Ewentualnie można wejść w las i spróbować jakoś ją ominąć. Na szczęście mamy lokal i kilka innych pomysłów, które pasują, więc może uda się to ugryźć jakoś inaczej. W każdym razie otrzymanie środków tylko na apkę opartą na blockchainie wydaje się być bardzo mało prawdopodobne.
Jeśli jesteś wystarczająco wytrwały, to jest szansa, że się uda (...)
To akurat wiem ;) Tak powstało KBK.
(...) taka zachęta działa tylko wtedy, gdy wynagrodzenie jest duże.
No właśnie o to chodzi w tym pomyśle - by mieć odpowiednie duże HP i móc wynagradzać dolarami, a nie centami. Niestety jest to największy problem. Sam ostatnio zainwestowałem swoje oszczędności w zakup HP. I ta subiektywnie spora kwota dała mi głos warty nieco ponad 10 centów. W praktyce więc trzeba byłoby zainwestować środki, które są poza zasięgiem - zarówno mojego prywatnego budżetu, jak i budżetu fundacji, i w ogóle całej społeczności KBK razem wziętej. Stąd myśli by sięgnąć po środki publiczne albo uderzyć do poważnych sponsorów. Pierwsze rozwiązanie ma ten mankament, że może nie udźwignąć wymagań formalnych - oficjalnie żaden program nie da kasy na zakup krypto, nie ma takiego bicia. Drugie rozwiązanie z kolei zazwyczaj wymaga solidnych konkretów. Stąd pomysł z delegacją czasową, która pozwala nam stworzyć prototyp, który przy odpowiednim wysiłku będzie działał na tyle dobrze, że pozwoli przekonać sponsorów, że to ma sens...
Ogólnie staram się promować Hive (a wcześniej Steema) jak i gdzie tylko mogę. Sporo osób udało mi się przyciągnąć. Niestety mało kto został. Najwytrwalszy jest bez wątpienia @helcim, ale takich ludzi ze świecą szukać. Argument finansowy jest jednak najsilniejszy. Wystarczy popatrzeć jak aktywny był Steem w czasach bogatych kuratorstw. Nie uważam jednak, że jest to złe podejście. Osobiście chciałbym przyciągać na platformę dobrych autorów i móc ich wynagrodzić odpowiednio. Możliwość zarobienia na tym co się lubi jest bardzo motywująca. Ileż dobrych rzeczy mogłoby powstać, gdyby wykorzystać ten potencjał! W ogóle długo można o tym pisać. Dla mnie idealnym przykładem zawsze były Tematy Tygodnia. Tęsknię za tamtymi czasami i chciałbym by wróciły ;)
Reasumując: uważam, że nie ma innej drogi. Trzeba działać tak, by zebrać HP rzędu co najmniej kilkuset tysięcy (drogą kupna, delegacji lub wiseowo), wyłapywać dobrych autorów i proponować im, że jak zaczną publikować na Hive to mają szansę na wysokie nagrody. Tyle. Rzecz jasna można to jakoś rozbudować...
I tu pytanie:
Czy stworzenie klonu Palnetu, czyli własnego interfejsu z własnym tokenem jest trudne?
Kolejna sprawa, to DHF, który mógłby ufundować przynajmniej development takiej aplikacji.
Stworzenie samej aplikacji to akurat koszt, który można spokojnie włożyć w budżet (zakładając, że projekt przejdzie).
RE: Kulturalny Utopian - na ile to możliwe? ANALIZA POMYSŁU