W Krakowie pogoda się zepsuła i najchętniej siedziałbym w domu (lub w KBK, które mam za rogiem). Niestety byłem dziś umówiony z księgowym i siłą rzeczy musiałem wyjść na miasto. Jedyny pozytyw jest taki, że deszcz jeszcze bardziej wyludnił centrum, więc spokojnie mogłem porobić zdjęcia. Dziś prezentuję ich wyjątkowo dużo (ponad 40). Zapraszam na spacer...