Remont Królestwa Bez Kresu rozpoczął się na początku marca 2015 roku. Zakończyć się miał w kwietniu, ale jak to bywa z remontami - przeciągnął się do końca czerwca. Prace trwały dosłownie do ostatniego momentu, bo jeszcze godzinę przez otwarciem montowany był boiler na ciepłą wodę. Ale udało się...
I tak oto 26 czerwca 2015 roku, o godzinie 19.24 Dawid @Hallmann i Kamil Sznajder weszli na scenę, która stoi na dziedzińcu i przemówili do zebranych. A tych było niemało. Pojawiły się osoby nie tylko z Rzeszowa, ale także z innych stron Polski. Nawet z Wilna. Do historii przeszło zdjęcie ukazujące cały przekrój ludzi, których przyciągnęło KBK: ksiądz (a w zasadzie kleryk), harcerze i metale.
Po krótkich mowach zabrzmiał głos Zbigniewa Herberta. Archiwalne nagranie "Przesłania Pana Cogito" dało znak, by zejść ze sceny i otworzyć wrota Królestwa, nad którymi powiewały sztandary. Chwilę później tłum wlał się do KBK.
Ludzie byli wszędzie. W każdej sali. Pierwszej, drugiej, trzeciej, czwartej, w kuchni, na dziedzińcu. Puste ściany zostały wypełnione rozmowami, grami i śpiewem.
To był mocny początek. Trudno oszacować ile osób przelało się tego dnia przez "herberciarnię". Miejsce, mimo iż praktycznie jeszcze bez mebli, z trudnością mieściło wszystkich. Przed północą część wyszła na dziedziniec, by przy pochodniach odśpiewać kilka pieśni. A potem nocne Polaków rozmowy. Ostatni niezłomni zasnęli gdy już wzeszło słońce.
Poprzedni odcinek:
Historia KBK #1: Początek