Trzeba sobie zadać parę pytań:
- Kto jest odpowiedzialny za problemy Steema. Ktoś może powiedzieć, że na pewno Ned. Ktoś inny, że wielorybowie, inni że witnessi. Ale prawda jest taka, że żadna z tych grup nic nie zrobiła by Steemowi było lepiej
- Wiele osób się wścieka na Ninja Mining Neda. Ale prawda jest taka, że wiele osób go uprawiało (no może nie wiele, ale to była grupa osób). Między innymi hipokryta blocktrades, który przecież kopał w ten sposób i dorabiał pieniądze, a dzisiaj bawi się w cenzora
- Jest też inny problem, czyli cenzura. Grupa osób postanowiła, że zablokuje (a w Hive usunie) czyjeś środki. Czyli w zasadzie cenzurują jakąś osobę. To co cię chroni przed tym, że nie jesteś cenzurowany to nie magia czy technologia - po prostu jesteś mało ważny. Wyobraźmy sobie, że jakiś Bill Gates inwestuje w Steem. Może się nawet nie nacieszyć za długo, bo zostanie zbanowany, albo okradziony.
Natomiast moim zdaniem nie chodzi o decentralizację, a o finanse i zarabianie. Pominę fakt, że witnessi są bogaci, ale weźmy inny przykład. Jeden z zarzutów do Justina ma być to, że chce zarobić na Steem i po to zainwestował w sieć. Ale czy jest to złe? Po co miał inwestować Justin jeśli nie po to, by inwestycja się zwróciła, filantrop?
Niestety moim zdaniem wojna na linii witness <-> justin jest już przesądzona. Jeśli była jakaś szansa na wspólne zbudowanie sieci - Witnessi ją zniszczyli, gdy chcieli w sumie ograniczyć Justina. Żadna inna kryptowaluta tego nie zrobiła. Kryptowaluty (w teorii) powstały by odizolować środek płatniczy od państwa. Ale w Steem dały władzę grupie szemranych ludzi.
RE: No to forkujemy