Z tego co wyczytałem "na szybko", to Tron działa na Proof of Stake, który moim zdaniem jest lepszym systemem (pytanie czy w wydaniu Trona) od Delegated Proof of Stake.
PoS opiera się na zasadzie, w której każdy kto spełni minimalne wymagania zostaje Stakerem (takim Witnessem). Nikt na niego nie oddaje głosu, a on swoimi pieniędzmi (które blokuje) decyduje z jakąś mocą (z jakąś częstotliwością wykopuje bloki, głosuje indywidualnie na dane poprawki itd).
Tron byłby nieszkodliwym syfem, ale typ, który go reprezentuje ma dużo hajsu albo po prostu dobry imidż i kupuje lub przekupuje różnego rodzaju projekty - Fundition, Dlive, Bittorrent (chociaż to syf), Poloniex (taka giełda) należą do projektu Tron.
Zobaczymy co będzie. Tak naprawdę jakbym miał coś powiedzieć - sytuacja dla Steemian będzie turbo ciężka. Szczególnie, że prawdopodobnie "Steem" (aktualny) nie będzie już mógł się nazywać Steem, bo ta nazwa jest zarejestrowana przez Steemit. Czyli promocje Steema zarazem upadają (albo promują rozwiązanie na Tronie).
RE: Bye Bye Steem?