- ceny nie, ale rząd może na przykład interweniować w przypadkach gdy ceny są za wysokie. np. gdy mieszkania są za drogie rząd morze budować mieszkania komunalne, zapobiega to tworzeniu baniek spekulacyjnych na rynku nieruchomości. Która była przyczyną ostatniego kryzysu. Może interweniować gdy ceny są za niskie, np. gdy cena za pracę jest za niska i występuje bezrobocie. Może rząd wprowadzać roboty publiczne. Taką politykę prowadzą przynajmniej najbogatsze kraje, z najsilniejszymi gospodarkami. Od USA (czasów Roosvelta do Regana), przez Japonię do krajów UE. Raz że to jest stosunkowo tanie, a brak takiej polityki jest kosztowny. Bo może w przeciągu paru lat zniszczyć całą gospodarkę. Ceny pracy, płaca minimalna, ogólnie powinna być ustalana ze związkami zawodowymi i pracodawcami. Tak by uniknąć sytuacji że silniejsza strona narzuci warunki umowy słabszej. Narzucanie cen przez silniejszego to w tym wypadku niewolnictwo. Wolny rynek jest wtedy gdy obie strony mają jednakową siłę negocjacyjną. Czego najlepszy przykład mamy w Polsce.
- stopy procentowe, tak. To chyba na tą chwilę jedyny sposób regulacji ilości pieniądza.
Moja wizja gospodarki to społeczna gospodarka rynkowa, albo partnerstwo publiczno prywatne. Te modele sprawdziły się w Europie, Ameryce północnej i Azji. Eksperymenty deregulacyjne doprowadziły do kryzysu, wzrostu nierówności, stagnacji. Dobra gospodarka to taka na której zyskuje całe społeczeństwo.
Wszystkie eksperymenty neoliberalne, zakończyły się klęską. W Polsce, plan Balcerowicza, w Chile rządy Pinocheta, w USA płace nie rosną od czasów Regana, w UK od czasów Tacher. Zresztą USA i UK to swego czasu najbogatrze gospodarki świata. Obecnie UK wyprzedza Islandia w PKB per capita, kraj co ma tyle mieszkańców co Bydgoszcz! USA gonią Chiny, a w Chinach wzrost PKB to 6% rocznie, żaden cud gospodarczy, tylko USA stoi w miejscu ze swoimi 2%
źródła:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Partnerstwo_publiczno-prywatne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82eczna_gospodarka_rynkowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Roboty_publiczne
https://pl.tradingeconomics.com/united-states/gdp-growth-annual
https://pl.tradingeconomics.com/china/gdp-growth-annual
RE: Płaca minimalna 4000 zł to SZALEŃSTWO? Mateusz Urban